Virtus.pro awansuje do półfinałów ESL Mistrzostw Polski! Jastrzębie wracają do gniazda

Snax 2 Foto: Virtus.pro

Virtus.pro miało zmierzyć się z AGO Esports na trzech mapach, ale wystarczyły zaledwie dwie, abyśmy poznali kolejnego półfinalistę ESL Mistrzostw Polski.

Po dotarciu do zamkniętych eliminacji do Minora "Niedźwiedzie" naładowały się i fantastycznie weszły w turniej. Starcie na Mirage było z początku okropnie jednostronne, a "Jastrzębie" zdobyły punkt dopiero w 7. rundzie. Właściwie każdy zawodnik Virtus.pro grał na przyzwoitym poziomie, jednak AGO Esports popełniało masę błędów, które przyczyniły się do porażki. Dziwne przechadzki z nożem czy niezdobywanie pewnych fragów były tego przykładem. Z resztą zobaczcie sami.

Więcej podobnych akcji z pierwszego ćwierćfinału ESL MP znajdziecie tutaj. Pomimo takich sytuacji formacja Damiana "Furlana" Kisłowskiego nie dawała jednak za wygraną i zakończyła połowę 5:10. Pomimo półgodzinnej przerwy i ogromnego wsparcia kibiców, AGO Esports nie było w stanie objąć prowadzenia. Sytuacja wyglądała nieco inaczej na Overpassie, gdzie "Jastrzębie" znalazły się po stronie terrorystów.

Na transmisję wpadł kolega Snaxa - byali

Do CT przeszły z niezłym wynikiem 6:9. Teoretycznie powinno im być tam łatwiej, ale przebłysk nastąpił dopiero, gdy Virtus.pro miało na swoim koncie 15 punktów. Margines błędu był minimalny, ale ekipa Dominika "GruBego" Świderskiego nie miała zamiaru żegnać się z ESL MP i wykazała się niesamowitą wolą walki. Po 4k Kacpra "kap3ra" Słomy pokazanym na klipie poniżej było naprawdę blisko, ale AGO nie dało rady doprowadzić do dogrywki.

Virtus.pro 2:0 AGO Esports (Mirage 16:7, Overpass 16:14)

W kolejnym ćwierćfinałowym spotkaniu Actina PACT podejmie Izako Boars. Starcie zaplanowano na 19:40. Z kolei Virtus.pro zmierzy się z x-kom team w sobotę o godz. 16:00.

Zobacz komentarze