Udany start Virtus.pro i AGO w Kalashnikov Cup. x-kom team w ćwierćfinale ESEA Advanced

x-kom team Foto: x-kom team

Virtus.pro i AGO Esports mają już za sobą pierwsze spotkania w drugiej edycji Kalashnikov Cup. Obie polskie ekipy pokonały swoich przeciwników. Równie dobrze spisał się x-kom team, który ograł FATE w 1/16 finału ESEA Advanced.

Virtus.pro 16:12 Epsilon eSports (Inferno)

Pierwsza „pistoletówka” padła łupem międzynarodowej formacji. Biało-czerwoni nie zwlekali z odpowiedzią. Już w drugiej rundzie doprowadzili do przełamania. Od tego momentu spotkanie przebiegało pod dyktando Virtusów, którzy po pierwszej połowie prowadzili 11:4. Po zmianie stron zaczęli stopniowo tracić przewagę nad rywalami, ale w porę przebudzili się i postawili kropkę nad „i”.

AGO Esports 16:13 pro100 (Inferno)

Początkowo pojedynek przebiegał pomyślnie dla Jastrzębi, które stosunkowo łatwo wypracowały sobie wynik 5:1. W siódmej rundzie szczęście odwróciło się od nich. Przeciwnicy całkowicie przejęli kontrolę nad przebiegiem spotkania. Do przerwy prowadzili 9:6. Po zmianie stron drużyna Damiana „Furlana” Kisłowskiego zaczęła stopniowo przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Na ostatniej prostej napotkała ona drobne problemy z wykończeniem, ale po kilku próbach zdołała ostatecznie zatrzymać rywali.

x-kom team 2:0 FATE

(Overpass 16:5, Inferno 16:11)

Reprezentanci x-kom team pomyślnie przebrnęli przez fazę zasadniczą w rozgrywkach ESEA Advanced. W pierwszej rundzie drabinki pucharowej trafili na ekipę FATE. Na Overpassie udało im się całkowicie zdominować przeciwników. W efekcie pewnie sięgnęli po pierwszy punkt w serii. Na drugiej arenie Bułgarzy postawili większy opór, ale nie byli w stanie sięgnąć po zwycięstwo. Podopieczni Neila „Neil_M” Murphy’ego wywalczyli awans do ćwierćfinału.

Zobacz komentarze