Świetny początek, słaby koniec. Pierwszy dzień Illuminar w Sevilli

Paweł "innocent" Mocek Foto: Alex Maxwell / DreamHack

Niestety Illuminar Gaming po świetnym początku i wygraniu pierwszego meczu w grupie na GODSENT, w drugim ulega formacji MAD Lions, jutro tym samym zagra o życie.

Illuminar podobnie jak w Atalancie świetnie zaczęło turniej. Bez problemu poradzili sobie z formacją GODSENT. Od początku mapy Nuke po stronie antyterrorystów zdominowali przeciwnika, co prawda przegrali rundę pistoletową, ale kolejne 10 wygrali bez najmniejszego problemu. Pod koniec pierwszej połowy zaczęli mieć problemy, mimo to wygrali ją wyraźnie 11:4. W drugiej części wygrali rundę pistoletową, ale później mieli lekkie kłopoty, to jednak nie wpłynęło na to, że gładko zakończyli spotkanie 16:8. Świetne widowisko zaprezentował reatz, który osiągnął rating na poziomie 1.7!

Drugi mecz przeciwko MAD Lions miał być tym trudniejszym, w rzeczy samej tak się okazało. Duńczycy pod barwami hiszpańskiej organizacji zaprezentowali bardzo dobrą formę. Po stronie broniącej na mapie Vertigo przycisnęli Polaków. Mimo przegrania rundy pistoletowej zdobyli kolejne 11 z rzędu! Dopiero pod koniec połowy Illuminar Gaming zaczęło punktować, ta część meczu skończyła się 11:4 dla Duńczyków. Po zmianie stron było jeszcze gorzej, 5 rund z rzędu dla Bubzkjiego i spółki zakończyło mecz - 16:4.

Illuminar tak samo jak w Atalancie wygrywa mecz otwarcia, jednak później ulega rywalowi. Trzymamy kciuki, aby Hiszpania była bardziej szczęśliwa niż USA i w decydującym meczu Polacy zagwarantowali sobie awans z grupy. Kolejne emocje z ich udziałem już jutro!

Zobacz komentarze