Spławik o kwalifikacjach do Eu Minora. "Dla nas to naprawdę nie jest zaskoczeniem"

Splawik Foto: Pompa Team

Pompa Team zakończyła zmagania w trzecich otwartych kwalifikacjach EU Minora na półfinale, po drodze pokonując m.in. LDLC czy x-kom AGO. Zapytaliśmy Łukasza "splawika" Jahnsa, kapitana Pompa Team, o kulisy tych meczów.

"Ogólnie wszystkie mecze mieliśmy pod kontrolą... do pewnego czasu, podobnie jak na turnieju w Szwajcarii. Plus jest taki, że uczymy się na błędach i udało nam się wracać z niekorzystnych wyników, co przyniosło comebacki na LDLC I mix z rank s. Potem łatwy mecz na unluckers z Polski, ale wiedzieliśmy, że musimy wygrać, bo to zwykły mix bez jakichś super doświadczonych graczy z rodzimej sceny.

Następnego dnia meczyk na AGO. Wydaje mi się, że chyba się trochę pogubili w veto, bo zagraliśmy traina, a każdy z Polski wie ( pozdrawiam molsiego), że na nas traina się nie gra. Mówią o nas, że dzieciaczki tylko tę mapę potrafią grać. Wracając, meczyk w sumie znów był pod kontrolą, ale przy wyniku 9:3 nagle Sidney wygrywa 1vs2, my bez ekonomii i robi się 9:6. Potem drugi przegrany pistol i jakoś ten mecz idzie punkt za punkt. Na szczęście udało się to domknąć I każdy był serio mega szczęśliwy, bo wiedzieliśmy. że oni muszą to wygrać, a my tylko możemy. No i przyszedł czas na finałową rywalziację. Na początku nie mogliśmy ochłonąć po poprzednim spotkaniu, ale wzięliśmy pauze i powiedzieliśmy kilka gorzkich słów. Jakoś poszło. Na vertigo mieliśmy dużo szczęścia i dzięki temu wygraliśmy. Co do overpassa, to po raz kolejny mamy na nim ogromna przewagę i po raz kolejny nie udaje nam się domknąć meczu, który mieliśmy w garści. Na de_mirage już każdy po prostu był na tyle zmęczony, że nie mieliśmy szans tego wygrać. Padła komunikacja, padły emocje i padło wszystko.

Ogólnie kwalifikacje według nas poszły w miarę dobrze, no bo hej - wygraliśmy na LDLC i AGO. Ludzie mogą myśleć, że to max co możemy zrobić - czyli wygrać randomowe bo1. Dla nas to naprawdę nie jest zaskoczeniem. Pracujemy bardzo ciężko, ciągle poprawiamy błędy I każdy z nas wie, że potrafimy wygrywać na takie drużyny. A nawet i lepsze. Tylko trzeba przełożyć pracę z pcw na mecz oficjalny. Trochę więcej zimnej krwi i spokojniejszego podejścia, a mam nadzieję że niedługo znów ludzie będą pisać o POMPIE."

Zobacz komentarze