Ma 18 lat i całkiem spore doświadczenie. Kubik: Wiedziałem, że rozwój Spławika to kwestia czasu

Spławik Foto: Marlena Lipska / PRIDE

Polska Liga Esportowa przyzwyczaiła nas, że jest miejscem, w którym gracze piszą piękne historie i mogą się rozwijać. Przez sześć sezonów przeżyliśmy wspaniałe momenty, a ich inicjatorami byli także najbardziej nieoczywiści bohaterowie - Adwokacik, Grubasy czy Mikstura. Jednak PLE tworzy także ciekawe historie personalne. Jednym z takich przykładów jest Łukasz "splawik" Jahns, zawodnik OrgSeekers.

Spławik to 18-letni gracz z Poznania, który na profesjonalnej scenie Counter-Strike: Global Offensive jest od około trzech lat. Zaczynał jak każdy, od mixów ze znajomymi i amatorskich turniejów i rozgrywek. Tak naprawdę pierwszy raz polska scena usłyszała o tym zawodniku w 2017 roku, gdy Spławik wraz z Next Generation Academy postawił się Solaris Esports w półfinale kwalifikacji do ESL Mistrzostw Polski. NGA przegrało ten mecz, ale Spławik był najlepszym indywidualnie zawodnikiem swojej ekipy.

Spławik NGA Foto: Materiały prasowe

Mało osób pamięta, ale dwa miesiące później Spławik był blisko zakwalifikowania się na DreamHack Open Montreal. Reprezentując barwy ekipy smiechawahehe, wygrał otwarte kwalifikacje, a w zamkniętych odpadał w ćwierćfinale w HellRaisers. Zwyżkującą formę Spławika zauważyli także gracze Inetkox, których młody talent wspomagał podczas meczów w 2. sezonie Polskiej Ligi Esportowej.

W listopadzie 2017 roku nastąpił zwrot w karierze Łukasza, który dostał się do Akademii PRIDE. Było to wówczas przełomowy i bardzo nośny projekt na polskiej scenie Counter-Strike: Global Offensive, a wyłonienie ostatecznych dwóch składów trwało blisko rok. Spławik znalazł się w ekipie PRIDE Academy, kierowanej przez Kubę "Kubika" Kubiaka. - Oczywiście jestem szczęśliwy z tego powodu, że będę miał wreszcie zespół, z którym mogę się rozwinąć pod względem drużynowym, jak i indywidualnie. Mam nadzieję, że gra będzie układała się po naszej myśli i Kuba pomoże nam zacząć budować fundamenty tej ekipy - powiedział Spławik.

W samych superlatywach o swoim podopiecznym wypowiada się także Kuba "Kubik" Kubiak. - Łukasz zawsze był bardzo pracowity i sporo czasu poświęcał na samodoskonalenie. Oglądanie sporej liczby meczów/demek nigdy nie stanowiło dla niego problemu. To jak ambitnym jest zawodnikiem pokazuje fakt zmiany pozycji z Riflera na IGLa, co wymaga sporego poświęcenia. Jego styl gry kojarzył mi się z typowo młodzieżowym/dynamicznym. Sam jako cs-owy emeryt lubię bardziej taktyczne warianty, ale nigdy nie narzucałem swojego stylu akademii pride i sam do tej agresywniejszej gry się przekonałem. W Akademii PRIDE współpracowało nam się bardzo dobrze, przede wszystkim będę miał w pamięci nasz dobry występ w Toruniu gdzie m.in pokonaliśmy Venatores, czyli faworyta całego turnieju. Wracając jeszcze do samego wyboru Łukasza na Akademii, to jego umiejętności przy stosunkowo niewielkim doświadczeniu wtedy zapewniły mnie, że jego rozwój jest tylko kwestią czasu i wyniki, które później osiągnęliśmy pokazują, że się nie myliłem. To był bardzo dobry materiał na gracza już wtedy, a teraz cieszy mnie fakt, że ciągle trzyma się z resztą ekipy akademii. Chyba w końcu udało im się ustabilizować drużynę, co daje pierwsze efekty w postaci awansu do wysokich etapów w europejskich kwalifikacjach. Na pewno chłopaki czekają teraz na start najważniejszych rozgrywek w kraju tj. jak ESL MP i PLE, żeby tam pokazać swoją wartość w Polsce - opisał.

Spławik (drugi od lewej) i Kubik (trzeci od lewej) Foto: fb.com/Kubikcs

Spektakularnych sukcesów nie było, ale tak jak powiedział Kubik, ta drużyna miała wielki potencjał, co pokazała chociażby zwycięstwem z Venatores na Ecenter Copernicup 2018. Ostatecznie w Toruniu zajęła 4. miejsce. W lutym 2018 roku akademia została głównym składem Orłów, których barwy reprezentowała do kwietnia. Mimo iż był to gorący okres wielu międzynarodowych turniejów online, a do tego rozgrywek ESL MP i PLE, PRIDE nie zdołało wyśrubować jakichś świetnych wyników. Po zajęciu dopiero 8. miejsca w grupie mistrzowskiej Polskiej Ligi Esportowej kariera Spławika i spółki w PRIDE dobiegła końca.

Skład PRIDE z szefem organizacji Piotrem Lipskim Foto: Marlena Lipska / PRIDE

Mimo odejścia z obozu Orłów, Spławik nadal grał z grzes1xem i Zorineq'em. Mix przybierał różne nazwy, ale ostatecznie postawiono na Org Seekers. Co ciekawe, Spławik przejął także nową dla siebie rolę i został prowadzącym. To w widoczny sposób przełożyło się na jego dyspozycję, Niemniej ekipa próbuje walczyć w dywizji profesjonalnej Polskiej Ligi Esportowej, gdzie aktualnie po czterech meczach zajmują 6. miejsce. To właśnie najlepsza szóstka pojedzie na finały lanowe, ale Org Seekers czeka jeszcze bardzo ważny pojedynek z Bakłażanami. Jeżeli go wygrają, zjawią się finałach.

Spławik w barwach OrgSeekers podczas MeetPoint Foto: Kamil Nowakowski / Games Clash Masters

Reasumując, kariera Spławika postępuje w bardzo dynamiczny sposób. Mimo dopiero 18 wiosen na karku, Łukasz może się pochwalić bogatym doświadczeniem. Wydaje się jednak, że jego rozwój trochę wyhamował po zmianie roli w zespole, ale wciąż to perspektywiczny zawodnik z czołówki polskiej sceny.

Zobacz komentarze