Sobol: Jeśli dostaniemy się na Minora, może dołączymy do organizacji

Sobol Foto: Illuminar Gaming

Kamil „Sobol” Sobolewski jest jednym z najlepiej zapowiadających się młodych graczy CS:GO. Na początku roku debiutował w Illuminar Gaming. Teraz gra u boku najbardziej doświadczonych polskich zawodników i walczy o awans na europejskiego Minora. W toku rozmowy wspomniał o drodze do polskiej czołówki, przygotowaniach do zamkniętych kwalifikacji, a także o przyszłości Mikstury.

Pierwsze wzmianki na twój temat pochodzą z tego roku. Gdzie grałeś wcześniej?

Wcześniej grałem w kilku mixach ze znajomymi, z których nic nie wyszło na dłuższą metę. Przy okazji standinowałem w jakichś mniej znanych drużynach. Dopiero dostanie się do Polish Pro League pozwoliło mi się pokazać jakoś na polskiej scenie. Po upływie pół roku w lidze zgłosiło się do mnie Illuminar Gaming.

Dywizja CS:GO w Illuminar Gaming przetrwała pół roku. Czego zabrakło?

Według mnie Illuminar Gaming rozpadło się poprzez inną wizję gry wśród niektórych graczy. Z czasem podupadła też chemia w drużynie. Wtedy postanowiliśmy się rozejść.

sany, soren i exhie niedawno zawiesili swoje esportowe kariery. Czy już podczas waszej wspólnej gry brakowało im motywacji?

Na początku naszej gry każdy z nich był bardzo zmotywowany, ale jak to w każdej nowej drużynie wyczuwalna była ta świeżość i każdy z nich był przekonany, że z każdym można wygrać. Natomiast gdy przegrywaliśmy nasze finalne mecze w kilku kwalifikacjach to morale podupadały, a motywacja wraz z nimi.

W jakich okolicznościach znalazłeś się w Miksturze?

Innocent skontaktował się ze mną i Sidneyem. Powiedział, że potrzebują 2 graczy, ponieważ morelz dostał wtedy szansę od Virtus Pro, a z jrz nie układała im się chyba gra.

Byali ma na swoim koncie mnóstwo osiągnięć. Stresowałeś się grając pod jego okiem?

Na początku miałem mieszane uczucia, bo wiele osób twierdzi, że byali jest w jakiś sposób toksyczny. Z czasem natomiast zacząłem się zastanawiać skąd pochodzi taka opinia, bo nie dało się tego odczuć podczas gry. Co więcej, wnosi on dużo do gry swoim doświadczeniem.

Byali pomógł tobie rozwinąć się indywidualnie?

Myślę, że dzięki wspólnej grze z byalim zacząłem podejmować trafniejsze decyzje. Wydaje mi się również, że poprzez posiadanie takiej osoby jak Paweł drużyna nabiera większej pewności siebie. W efekcie jestem w stanie wygrywać z drużynami z większym stażem.

W jaki sposób Mikstura może osiągać lepsze wyniki niż AGO Esports?

Wydaje mi się, że Mikstura może osiągać lepsze wyniki niż AGO z takiego powodu, iż nie jesteśmy tak przewidywalni jak pełnoprawna drużyna. Przeciwnicy nie mogą analizować naszej gry.

Nieprzewidywalność to jeden z głównych atutów mixowych zespołów. Poza tym na pewno bardziej bazujecie na umiejętnościach indywidualnych niż taktyce. Pod tym względem też przeważacie nad polską czołówką?

Myślę, że umiejętności indywidualne to nasz główny atut i to właśnie dzięki nim jesteśmy w stanie wygrywać z drużynami nie tylko z polskiej czołówki, ale również z tej europejskiej.

Trenujecie drużynowo?

Gramy tylko i wyłącznie PCW, żeby zobaczyć jak reagujemy na pewne sytuacje na danej mapie.

Jest szansa, że uformujecie pełnoprawną drużynę?

W tym momencie nie mamy żadnych planów, dlatego Mikstura wciąż jest tylko mixem, lecz też nie wiemy co nam przyniesie przyszłość, więc jest taka szansa.

To zależy od wyników na finałach PLE i kwalifikacjach do Minora?

Na pewno wyniki na turniejach mają duży wpływ na ostateczną decyzję. Poza tym każdy musiałby chcieć grac na dłuższą metę z pozostałą czwórką.

Mieliście dołączyć do tomorrow.gg, ale ostatecznie nie udało się. Były propozycje od innych organizacji?

Rozmowa z tomorrow.gg dotyczyła wyłącznie reprezentowania ich podczas Polskiej Ligi Esportowej. Póki co nie było żadnych poważnych ofert.

Awans do zamkniętych eliminacji to już sukces czy wciąż macie niedosyt?

Awans do zamkniętych eliminacji w pewnym stopniu jest już sukcesem, lecz na pewno pozostanie niedosyt, gdy się nie dostaniemy na Minora, zważając na nasz seed w drabince.

Trafiliście na OpTic Gaming. To korzystny wynik losowania? W puli było wiele niżej notowanych drużyn.

OpTic zdecydowanie nie jest jednym z tych najtrudniejszych do pokonania rywali, jak na przykład North czy mousesports. Jesteśmy dobrej myśli.

Zajęliście tez pierwsze miejsce w fazie zasadniczej PLE. Czujecie się faworytami turnieju?

Myślę, że możemy w jakimś stopniu czuć się faworytami turnieju, ponieważ AGO, x-kom czy PACT nie mają ostatnimi czasy stabilnej formy. Poza tym wiemy, że grając na team czasami ciężko przebić się przez ich ustawki albo obronić się przed executami. Na pewno w tej chwili jesteśmy czarnym koniem tego turnieju.

Na lanie będzie z nimi trudniej niż w internecie?

Wydaje mi się, że to nie ma większego znaczenia. W końcu mamy osoby z takim doświadczeniem lanowym jak byali czy luz.

Macie teraz gorący okres przed turniejami. Poświęcacie więcej czasu na treningi?

Okres przed zamkniętymi eliminacji na Minora to tak naprawdę pierwszy moment, gdy gramy wspólnie jakieś PCW. Wcześniej graliśmy wyłącznie jakieś otwarte kwalifikacje do turniejów i mecze w PLE.

Trafiłeś też do ekipy Izaka na ASUS ROG. Trudno pogodzić grę w dwóch zespołach?

Grę w Miksturze, jak i drużynie Izaka na ASUS ROG łatwo pogodzić, ponieważ treningi do ROG odbywają się tylko, kiedy każdy z graczy ma wolną chwilę.

Pojawiło się sporo kontrowersji wokół powołania saja do składu na ASUS ROG. Według ciebie byli lepsi kandydaci?

Według mnie saju był dobrym wyborem, byłem w dodatku jedną z osób głosujących na wybranie Pawła. Mhl czy Dycha może i byliby lepszymi indywidualnościami, ale w zespole liczy się również atmosfera, co myślę, że przesądziło w tym wyborze.

Która drużyna jest dla ciebie ważniejsza? Mikstura czy Team Izako?

Ważniejsza jest dla mnie zdecydowanie Mikstura. Pomimo faktu, że to wciąż mix, gdybyśmy dostali się na Minora to moglibyśmy się znacząco rozwinąć. Może nawet dołączylibyśmy do jakiejś organizacji. Team Izako to zupełnie inna bajka, gdyż jest to sklejka graczy stworzona na potrzebę jednego turnieju.

Ale jednak wspólny występ na ASUS ROG otworzył kilku graczom drogę do Izako Boars i profesjonalnej kariery.

Nie nastawiam się na to, ponieważ uważam, że poprzednie edycje były bardziej hype’owane, a w szczególności ta pierwsza. Wydaje mi się, że za trzecim razem może to trochę inaczej wyglądać.

W Misji Esport Sówek i Izak powiedzieli, że jesteś jednym z najlepszych polskich zawodników.

Jestem przekonany, że jest wielu lepszych graczy w Polsce niż ja, ale na pewno bardzo szybko się rozwijam i może w przyszłości dostanę się do czołówki.

Wejście na wyższy poziom wiąże się z wyższymi oczekiwaniami. Zaczynasz odczuwać presję otoczenia?

Presji otoczenia na ten moment nie odczuwam w ogóle, więc wciąż podchodzę do wszystkiego z wielkim spokojem i motywacją.

Kariera esportowa była twoim celem, do którego dążyłeś od dłuższego czasu?

Wszystko wyszło raczej przypadkiem, grałem z początku tylko dla przyjemności ze znajomymi. Z momentem dołączenia do PPL pojawiła się pewna szansa, którą wciąż próbuję wykorzystać.

Twoi rówieśnicy czasem rezygnują ze szkoły, aby skupić się tylko na esporcie.

Według mnie porzucanie szkoły tylko i wyłącznie po to, by skupić się na esporcie jest grą niewartą świeczki, ponieważ nie mamy żadnej pewności, że utrzymamy się na topowym poziomie i możemy tylko na tym stracić.

Zgadzasz się z tym, że w Polsce brakuje młodych talentów, które zastąpią weteranów?

W Polsce jest coraz więcej utalentowanych graczy, ale brakuje im pewnej wiedzy, aby dalej się rozwijać. Według mnie kontakt z doświadczonymi graczami mógłby im pomóc z późniejszym zastąpieniem weteranów.

Udział w PPL to najlepszy sposób na zwrócenie na siebie uwagi?

Myślę, że udział w PPL to jeden z najłatwiejszych sposobów na zwrócenie na siebie uwagi, ponieważ liczą się tutaj wyłącznie indywidualności. Zdecydowanie trudniejszą drogą do pokazania się jest dostanie się do jakichś lepszych lig czy turniejów wraz z drużyną. Do tego trzeba już pięciu zgranych i skillowych graczy.

Co doradziłbyś młodym graczom, którzy chcieliby podążyć twoimi śladami?

Na pewno, żeby się nie poddawać oraz brać udział w jak największej ilości kwalifikacji, aby w końcu ktoś ich zauważył. Motywacja jest również ważna, aby się coraz bardziej napędzać i budować pewność siebie.

Zobacz komentarze