Śmierć z niebios, zwycięstwo w płomieniach czy... król banana. Legendarne zagrania upamiętnione w graffiti

śmierć z niebios Foto: Valve

W Counter-Strike: Global Offensive naturalnie zdarzają się momenty nie do zapomnienia. Profesjonalni zawodnicy pokazują, że są w stanie dokonać niemożliwego. Rozbrajanie bomby w płomieniach, wykorzystywanie błędów gry czy wielokrotne zabójstwa w locie z AWP to chwile, które na zawsze pozostają w sercach fanów. Przed wami zagrania uhonorowane przez Valve specjalnym graffiti.

Oleksandr "s1mple" Kostyliev - śmierć z niebios

Ukraiński zawodnik znany jest przede wszystkim ze swojej rewelacyjnej gry indywidualnej, aczkolwiek jest również owiany złą sławą ze względu na swoje toksyczne zachowanie, nad którym ciągle pracuje. Fenomenalny snajper aktualnie gra dla zespołu Natus Vincere, lecz swoje graffiti wywalczył w barwach Team Liquid podczas ESL One Cologne 2016. Miało to miejsce na mapie de_cache, gdzie w sytuacji 1 na 2 bez strachu zeskoczył z heavena na zawodników Fnatic. W locie zestrzelił jednego rywala, po czym zajął się kolejnym. Nie potrzebował do tego nawet lunety, zaserwował rywalom dwukrotny no scope.

Dominik "GruBy" Świderski i Damian "Furlan" Kisłowski - królowie battle royale

W CS:GO od jakiegoś czasu dostępny jest tryb Danger Zone. Wykorzystano go w showmatchu przed wielkim finałem IEM Katowice 2019. Tam właśnie zmierzyły się pary profesjonalnych zawodników, wśród których znaleźli się reprezentanci AGO Esports, zwycięzcy polskich kwalifikacji poprzedzających międzynarodowy pojedynek. Walka składała się z trzech rund i pomimo problemów w drugiej z nich, "Jastrzębie" sięgnęły po triumf w spotkaniu. Dzięki temu na mapie Danger Zone pojawiło się graffiti na cześć Polaków.

królowie battle royale Foto: Valve

Olof "olofmeister" Kajbjer Gustafsson i Fnatic - oszustwo kluczem do zwycięstwa

Fnatic w latach 2014-15 dominowało na scenie CS:GO, lecz w trakcie ćwierćfinałów DreamHack Winter 2014 miało poważne kłopoty. Team LDLC po pierwszej połowie prowadził wynikiem 12:3. Wtedy to szwedzka ekipa zdecydowała się na wykorzystanie błędu w grze, o którym niewiele osób wcześniej wiedziało. Po stronie antyterrorystów olofmeister i koledzy wpadli na plan godny geniusza zła. Snajper został podsadzony na respawnie i z góry strzelał do wychodzących z drzwi przeciwników, którzy ginęli jeden po drugim. Francuzi kompletnie nie wiedzieli, co począć i niestety przegrali starcie. Fnatic zachowało jednak resztki godności i oddało LDLC miejsce w finale. W miejscu boosta pojawiła się tabliczka zakazująca jego wykorzystywania.

Marcelo "coldzera" David - kangur, który ustrzelił czterech terrorystów

Podczas półfinału MLG Columbus 2016 byliśmy świadkami niesamowicie absurdalnych zabójstw. Coldzera ustawił na mapie de_mirage bezpośrednio na vanie. Pokonał on pierwszego rywala, a następnie zeskoczył z pojazdu. Po chwili beztrosko podskakiwał i strzelał z AWP do grupy terrorystów. Wydawałoby się, że to pewne zabójstwo dla zespołu

Team Liquid, jednak Marcelo zabił w taki sposób aż trzech przeciwników, w tym dwóch jednym nabojem. Podobnie jak u s1mple'a, wyłącznie za pomocą no scope.

Olof "olofmeister" Kajbjer Gustafsson - zwycięstwo w płomieniach

Dziwne zagrania można nazwać głupimi albo odważnymi. Po tym, co zrobił olofmeister, fanom ciężko było złapać oddech. Podobnie musiał czuć się sam Szwed, kiedy na mapie de_overpass niczym szaleniec zdecydował się na wejście w płomienie. Nie miał większego wyboru, ponieważ wynik 14:14 w trakcie półfinału ESL One Cologne 2014 mógł zagrozić zwycięstwu Fnatic. Tak się jednak nie stało, ponieważ olofmeister na styk rozbroił bombę i zginął w ogniu koktajlu Mołotowa, wygrywając kluczową dla spotkania rundę.

zwycięstwo w płomieniach Foto: Valve

Adam "friberg" Friberg - król banana

Szwed aktualnie gra dla Heroic, lecz swoją sławę budował w zespole Ninjas in Pyjamas. Podczas finału ESL One Cologne 2014 zdobył na bananie trzy zabójstwa, wyeliminował przeciwnika w ruinach i dokończył dzieła, pokonując ostatniego rywala, który chciał zachować broń. To tylko przykład jego skuteczności w tym miejscu, bowiem Friberg wielokrotnie dokonywał cudów na de_inferno. Z tego powodu został uhonorowany tabliczką z napisem "Via Adamo", która z języka włoskiego oznacza "drogę Adama".

Fnatic - zespół czterech snajperów

Przyzwyczailiśmy się do tego, że w drużynie zazwyczaj znajduje się jeden snajper, ewentualnie dwóch. Szwedzi jednak nie lubią typowych rozwiązań i na ESL One Cologne 2015 zdecydowali się na poczwórne AWP. Grali oni po stronie terrorystów na mapie de_dust2 i wyczekiwali z respawnu przeciwnika, który mógłby wyjść przez bramę na środku. Tak też się stało, a Dan "apEX" Madesclaire nieźle się zdziwił, kiedy w jego stronę poleciały cztery pociski. W końcu zawodnik Team Envyus spodziewał się jednego snajpera.

zespół czterech snajperów Foto: Valve

Mikhail "Dosia" Stolyarov - grenadier o ogromnym IQ

W trakcie PGL Major 2017 Kraków Gambit Esports zmierzyło się w finale z Immortals. Brazylijczycy przegrywali na de_inferno 1:9, lecz w końcu doprowadzili do sytuacji 2 na 2 i podłożyli bombę. Dosia był świadom, że nie musi ryzykować jej rozbrajaniem w obliczu takiego wyniku. W zamian za to chwilę przed eksplozją posłał do piachu granat wybuchający, który poważnie uszkodził rywali. Ci chcieli jedynie zachować broń, lecz Mikhail pokrzyżował ich plany, gdyż zginęli oni od bomby.

De_train - gołębi transport

W 2014 roku w trakcie modyfikacji mapy de_train pojawił się błąd, który wyglądał niegroźnie, a okazał się ogromną przewagą dla świadomych o jego istnieniu. Na odnodze, w części od respawnu terrorystów, można było podziwiać gołębie. Sprytni gracze doszli jednak do wniosku, że ptaki służyły za transport i wskutek błędu w grze wyrzucały ich do góry. Dzięki temu mogli oni znaleźć się poza regulaminową mapą i atakować rywali nieświadomych tego, skąd lecą pociski. Przypomina to podsadzkę olofmeistera. Pomyłka twórców została upamiętniona tabliczką zakazującą skakania po gołębiach.

gołębi transport Foto: Valve

Zapewne wymienionych tutaj popisów zdolności i sprytu byłoby więcej, jednak Valve nagradza graffiti wyłącznie akcje na majorach. Jaki zawodnik czy jakie zagranie waszym zdaniem zasługuje na uwiecznienie?

Zobacz komentarze