rallen jest maszyną, czyli oceny po występie devils.one w ESL Pro League

devils.one
devils.one Foto: GG League

Za nami zmagania grupy B w ESL Pro League. Na pewno Diabły tanio skóry nie sprzedały. Wynik mógłby być lepszy, ale trzeba się cieszyć z tego co jest. Trzecie miejsce w grupie, awans do kolejnej rundy to cieszy. Czas więc ocenić zawodników pod względem indywidualnym.

Daję czwórę za Dychę

Niesamowite rzeczy wyprawiał ten chłopak podczas meczów w Leicester. Absolutnie udowodnił wszystkim niedowiarkom, że ma papiery na wielkie granie. Jak na swój pierwszy międzynarodowy event wypadł bardzo dobrze. Nie bał się wchodzić w pojedynki, dawał ważne fragi i przede wszystkim jeszcze raz potwierdził swój ogromny talent. Zaufajcie mi, on będzie jeszcze tylko lepszy.

Moja ocena: 4/6

Mouz, więcej takich turniejów

Nie przypominam sobie, kiedy ostatni raz Mikołaj zagrał tak wyśmienity turniej międzynarodowy. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że w 2018 nie miał tak udanego występu lanowego. Dwa z trzech meczów w Leicester był najskuteczniejszym zawodnikiem polskiej formacji. Powtarzalny, pewny siebie i przede wszystkim skuteczny. Więcej, więcej takich występów Panie Mikołaju.

Moja ocena: 5/6

Annnnnd stiiiiiilllll... Karol "ralllen" Rodowicz

Podczas trwania warszawskich eliminacji GG League napisałem tweeta, że rallen to obecnie najlepszy polski zawodnik CS:GO. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Kolejny turniej, kolejny świetny występ zawodnika z Ostrołęki. Robił po prostu to, czego od niego oczekuje Wiktor "Taz" Wojtas - likwidował rywali. Na każdym kroku widać, jak ten gracz dojrzał mentalnie. Szczególnie zaimponował mi timeingiem i wyrachowaniem. W trudnych momentach był opoką drużyny. Nie boję się tego powiedzieć, rallen jest starplayerem devils.one.

Moja ocena: 5/6

Jacek, gorzej nie będzie

To nie był turniej minise'a. Może głowę miał już przy świątecznym stole, ale tak słabego występu lanowego snajpera devils.one nie pamiętam. Zaryzykuję stwierdzenie, że był to najgorszy turniej Jacka w karierze. 0.82 rating? Ani jednej rundy w której zabił 4 lub 5 zawodników? Prawie tyle samo zdobytych fragów z ak, co z awp? Trzeci jak do tej pory najgorszy indywidualnie gracz rozgrywek EPL Europe? No nie, to nie jest minise, którego znamy. Z pozytywnych informacji, drugi tak słaby turniej mu się nie zdarzy.

Moja ocena: 2/6

TaZ zrobił swoje

Wydaje się, że Wiktor "TaZ" Wojtas może być zadowolony ze swojej drużyny, która przecież przystępowała do rywalizacji w grupie B z pozycji teoretycznie najsłabszego zespołu. Na pewno jest niedosyt po słabym występie z FaZe i oddaniu zwycięstwa Heroic, ale plan minimum wykonany. To był test, którego zawodnicy devils.one nie oblali. Wracając do TaZa uważam, że swoją robotę wykonał. Raz grał lepiej indywidualnie, raz gorzej, ale za to jak wyglądała drużynowo ekipa Diabłów należą mu się wielkie brawa. Do tego kłaniam się mocno, za postawienie na dychę.

Moja ocena: 3/6

Zobacz komentarze