Przegrali starcia w Kalashnikov Cup i ESEA MDL. Czy Virtus.pro poradzi sobie z AGO w ESL MP?

Snax Foto: Virtus.pro

Porażka w Kalashnikov Cup przeciwko FrenchFrogs, czyli ex-3DMAX i potknięcie w ESEA MDL w starciu z Chaos - tak układa się 7 maja dla "Niedźwiedzi". Ostatnim wyzwaniem dnia będą "Jastrzębie".

Początek starcia z FrenchFrogs sugerował, że Polacy w końcu ulegną rywalom. Chodzi tu oczywiście o pierwsze pięć punktów, które wpadły na konto francusko-belgijskiego składu. Sytuacja na Mirage'u nie wyglądała kolorowo, bowiem Virtus.pro poważniejszą próbę przebudzenia podjęło dopiero w dwunastej rundzie. Ekipa Janusza "Snaxa" Pogorzelskiego zakończyła pierwszą połowę wynikiem 5:10. Kolejna pistoletówka również trafiła na konto FrenchFrogs, a "Niedźwiedzie" co prawda wygrały force'a, ale przewaga punktowa przeciwnika była zbyt wielka. Finalnie po w miarę wyrównanej drugiej części spotkania, Michał "OKOLICIOUZ" Głowaty nie mógł pochwalić się pomyślnym oficjalnym debiutem.

Virtus.pro 10:16 FrenchFrogs (Mirage)

Spotkanie Virtus.pro na Inferno wyglądało z początku zupełnie inaczej. Tym razem to Polacy ugrali pierwsze pięć rund z rzędu. Po tym inicjatywę przejął Chaos i Szwedom nawet udało się objąć prowadzenie, zdobywając osiem punktów. W tym momencie zarówno OKOLICIOUZ, jak i Fredrik "FREDDyFROG" Gustafsson prezentowali się bardzo słabo. Obaj zawodnicy do przerwy zebrali na swoim koncie zaledwie dwie eliminacje na głowę, a gracz Chaos zadał średnio... 18 obrażeń na rundę. Jednak co z tego, skoro Szwedzi wystartowali jak rakieta i po stronie CT dobili do czternastu rund. Polacy jednak nie dawali za wygraną i rozpoczęli swoją serię prowadzącą do comebacku, a ich napędem był Michał "snatchie" Rudzki, który w starciu przeciwko FrenchFrogs miał najmniej eliminacji ze wszystkich graczy. Chaos w końcu sięgnęło po przedostatni punkt, a fani oglądali spotkanie w dreszczach. Wtedy to "Niedźwiedzie" wzięły się do roboty i jednak doprowadziły do dogrywki. Próba powrotu okazała się niestety daremna.

Virtus.pro 15:19 Chaos (Inferno)

Kolejną szansę reprezentanci rosyjskiej organizacji otrzymają już za moment. Dziś zmierzą się oni dwukrotnie w ESL Mistrzostwach Polski z AGO Esports. Forma Virtus.pro w pierwszym spotkaniu nie powalała, ale drugie wyglądało już całkiem solidnie. Z kolei "Jastrzębie" ostatnio miewają wzloty i upadki, ale mapy układają się na ich korzyść, bowiem gra toczyć się będzie na Mirage i Inferno, paradoksalnie tak samo jak w poprzednich meczach. Czeka nas zatem ciekawe widowisko, w którym ekipa Snaxa będzie miała szansę na odebranie AGO czystego konta w ESL MP. Pierwszy mecz planowany był na godzinę 21:00. Transmisja dostępna będzie tutaj.

Zobacz komentarze