Vertigo 16:1? Poznaliśmy pierwszego finalistę ESL Mistrzostw Polski w CS:GO!

snatchie
snatchie Foto: Virtus.pro

Było wyrównanie, choć Vertigo niezwykle zaskoczyło swoją jednostronnością. Pierwszy półfinał ESL MP wpada na konto Virtus.pro.

Walka o awans rozpoczęła się od Traina i od razu sugerowała, że spotkanie nie będzie jednostronne. x-kom team co prawda zgarnął pistoletówkę, ale Virtus.pro nie dawało za wygraną. Najpierw "Niedźwiedzie" zdobyły jeden punkt, a potem po turbulencjach rozpoczęły serię. Tyle, że formacja Oskara "oskarisha" Stenborowskiego zaznaczyła, że również przyjechała tu po puchar i, tak jak Virtus.pro, dodała na swoje konto kolejne pięć rund. Drużyna snaxa czuła się po stronie terrorystów jak ryba w wodzie, o czym przekonaliśmy się na przykładzie Arka "Vegiego" Nawojskiego, który prezentował się na pierwszej mapie fenomenalnie. Pierwsze oznaki przełamania x-kom na dobre pokazało dopiero zdobywając dziesiąty punkt, ekspresowo pozbywając się wchodzących terrorystów. Ich powrót do gry przypominał trochę wczorajsze AGO Esports, tyle, że w tym przypadku udało im się wygrać.

Vertigo... nie ma co się rozpisywać. Virtusi totalnie dominowali mapę i oddali rywalom zaledwie jedną rundę. Vegi znowu był na najwyższych obrotach i zdobył 23 eliminacje, a Michał "snatchie" Rudzki dołożył kolejne 28. Na Nuke'u, mapie dla snajpera idealnej, błyszczał Daniel "STOMP" Płomiński. Mapa wszystkim dobrze znana, więc nie było niespodzianki jak na Vertigo. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 7:8 dla x-kom teamu, który rozpędził się w CT. Walka w zacięte trwała do samego końca, ale to ekipa Janusza "snaxa" Pogorzelskiego awansowała do finału ESL MP.

Virtus.pro 2:1 x-kom team (14:16 Train, 16:1 Vertigo, 16:12 Nuke)

Zobacz komentarze