Honoris odpada z gry. Izako Boars zabrakło szczęścia

STOMP
STOMP Foto: Izako Boars

Za nami kolejna seria spotkań polskich drużyn w premierowej edycji turnieju Snow Sweet Snow. Niestety trzecia seria spotkań dla jednych była ostatnią, dla innych pechową rundą. Jak wygląda sytuacja Izako Boars, HONORIS i PACT?

Najgorzej przed tą koleją wyglądała sytuacja ekipy NEO i TaZa. HONORIS przegrało dwa pierwsze mecze i walczyło o utrzymanie w turnieju z Sinners. Czesi w eliminacjach ulegli Izako Boars, więc liczyliśmy, że kolejna rodzima formacja da radę sprostać drużynie naszych południowych sąsiadów.

Niestety tak nie było i po trzymapowej walce HONORIS uległo Sinners. Na pewno nie powinniśmy rozpatrywać ich występu w Snow Sweet Snow jako porażki. Drużyna NEO i TaZa przeszła fazę eliminacyjną i pokazała, że progresuje. Szkoda, że w głównym turnieju nie udało się zaliczyć choćby jednego zwycięstwa, ale i tak dziękujemy im za walkę i emocje.

***

Drugim środowym spotkaniem była rywalizacja Izako Boars i EXTREMUM. Nie ma co ukrywać, że drużyna dwukrotnych uczestników play-offów Majora z 2019 roku była wyraźnym faworytem tego starcia. Teraz byli gracze Renegades, prawie w niezmienionym zestawieniu personalnym, reprezentują barwy EXTREMUM i zamierzają powrócić do światowej elity.

IB jednak podczas swojej przygody ogrywało już drużyny z pierwszej trzydziestki rankingu HLTV - Sinners, Winstrike, a we wtorek także Sprout. To rozbudziło nasz apetyt na kolejny sukces. Dziki rzeczywiście były równorzędnym rywalem dla EXTREMUM, a wygrywając de_train udowodnili, że tę mapę mają doprecyzowaną niemal do perfekcji. Na dogrywkowej de_inferno zabrakło trochę szczęścia i lepszej defensywy. Niemniej mimo porażki, zawodnicy Piotra "izak" Skowyrskiego nie powinni się nazbyt zadręczać. Wciąż mogą awansować do play-offów Snow Sweet Snow.

***

Ostatnią "polską" nadzieją na sukces w trzeciej kolejce była więc formacja PACT, która za rywala dostała brazylijskie GODSENT. Dla felpsa i spółki był to dopiero trzeci występ pod banderą "Wysłanników Boga" i trzeba zaznaczyć, że z każdym kolejnym spotkaniem wyglądają coraz lepiej.

Niestety przekonali się o tym zawodnicy PACT, którzy przegrali 0:2. Wydaje się, że Polacy na pierwszej mapie wpadli w pułapkę zbyt wysokiego tempa rund, a na drugiej po prostu trochę słabiej zaprezentowali się po stronie defensywnej. Podobnie jak IB, wciąż jednak będą mieli szansę rywalizować o play-offy z bilansem 1-2.

Kolejne mecze polskich ekip już w czwartek, a transmisję z nich możecie śledzić na kanale Good Game League.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze