Wszystkie drużyny Dywizji Mistrzowskiej z punktami. IHG na tronie po 2. kolejce PLE

Tomasz "phr" Wójcik Foto: Marceli "Guti" Kaźmierczak / GG League

Za nami druga seria meczów w Dywizji Mistrzowskiej Polskiej Ligi Esportowej. Tym samym nie mamy już zespołów bez jakiegokolwiek punktu na koncie. Bezbłędne jest tylko Illuminar Gaming, które do tej pory nie straciło mapy.

To właśnie zawodnicy Adriana "IMD" Piepera zainaugurowali 2. serię Dywizji MIstrzowskiej. W odstępie dwóch dni mieli stoczyć kolejny pojedynek z Actina PACT. W poniedziałek w ESL MP zremisowali z nimi 1-1, ale w Polskiej Lidze Esportowej remisów nie ma. Starcie wygrało IHG, i to w dwóch mapach. Znowu były emocje, znowu były powroty. Snax i spółka na pierwszej mapie byli o jedną rundę od sukcesu. Wtedy zawodnicy Actina PACT zaczęli grać na maksymalnych obrotach i doprowadzili do stanu 15:14. Wówczas jednak swój geniusz przypomniał nam Janusz, który wygrał rundę sprytnym zagraniem. Na drugiej mapie już tak wyrównanie nie było, a IHG zgarnęło kolejne zwycięstwo 2:0.

Pierwsze punkty w lidze zgarnęło Liquid Biceps, które co prawda przegrało z AVEZ, ale zwyciężyło pierwszą mapę. Młodzi zawodnicy Jarosława "Pashy" Jarząbkowskiego odrobili zadanie domowe i zaskoczyli faworyzowane Ośmiorniczki. Ten mecz mógł naprawdę zakończyć się odwrotnym rezultatem. Ekipa Liquid Biceps pokazała jednak, że wcale nie muszą być chłopcami do bicia w gronie najlepszych temów w kraju.

Obie czwartkowe rywalizacje zakończyły się wynikami 2:1. W pierwszym z nich Honoris zaskoczyło Dziki kompletną dominacją na de_mirage. Po tym starciu mieliśmy apetyt na niespodziankę, ale Izako Boars dwa kolejne starcia wygrało bez problemu. Sensacji nie było także w rywalizacji Wisły i Pompy. Biała Gwiazda oddała co prawda de_train, ale bez problemów triumfowała na Mirage i Nuke.

O miano MVP 2. kolejki walczą Wiktor "mynio" Kruk z Wisły Kraków i Tomasz "phr" Wójcik, zawodnik Illuminar Gaming. Na docenienie zasługuje również Asia Marks, która w środę analizowała spotkania w studiu Polsat Games. Jak widać można łamać schematy i liczymy na częstszą obecność byłej zawodniczki przy biurku ekspertów.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze