Innocent: Polscy gracze w większości nie są mocni mentalnie

Paweł "innocent" Mocek Foto: Alex Maxwell / DreamHack

Paweł "innocent" Mocek udzielił wywiadu serwisowi HLTV.org, w którym opowiedział o Illuminar, Snaxie oraz obecnej kondycji polskiego Counter Strike'a. Poniżej znajdziecie kilka wypowiedzi z tej rozmowy.

- Największą różnicą jest fakt, że mamy naprawdę dobrego In-Game Leadera. Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że będzie to tak wielka różnica. Grałem z kilkoma IGLami, na przykład z KRYSTALEM, który był naprawdę sprytny i dużo myślał, tworząc dobrą taktykę, ale nie był przywódcą jako osoba. Snax łączy te wszystkie cechy. Jest bardzo pewny siebie, indywidualnie nie łapie zadyszki. Dzięki temu cały zespół nie ma z tym problemu i zawsze wiemy co robić. Powiedziałbym, że ten zespół ma większą elastyczność i doświadczenie. Wiem, że jak w jakiejś rundzie zrobię coś zupełnie inaczej, gdyż mam na to ochotę, to nie ma znaczenia kto zajmie moje miejsce, na pewno zrobi to dobrze - mówi innocent o prowadzeniu przez Janusza "Snaxa" Pogorzelskiego.

- Znam Snaxa od bardzo dawna. Dla mnie było jasne, że to nie tak, że przestał się rozwijać i zszedł w dół. To nie tylko jego wina. Wiele rzeczy miało wpływ na Snaxa i prawdopodobnie niewłaściwi ludzie wokół niego. W Virtus.pro był liderem w grze, tworzył strategie, systemy i musiał sobie radzić z ciągłymi zmianami w składzie, za które nie odpowiadał. Próbuję sobie tylko wyobrazić jak demotywujące jest to dla osoby, która ponosi ciężar prowadzenia zespołu i musi zaczynać od nowa, ponieważ dodano nowego gracza, a potem musiała zmieniać role, pozycje, itd. Jestem prawie pewien, że jeśli będziemy dużo ćwiczyć, wróci do normalności. Już teraz możesz zobaczyć, że z dnia na dzień gra coraz lepiej i dobrze się czuje z zawodnikami, których mamy - o formie kolegi z zespołu.

- To dość oczywiste, że polska scena jest daleko w tyle za konkurencją, ale na pewno jest to tymczasowy stan. Szczerze mówiąc, myślę mamy świetne indywidualności i wiemy jak pracować. Tym co doprowadziło do tej sytuacji, były źle złożone składy i fakt, że większość polskich zawodników nie jest mocna mentalnie. W poprzednim składzie Illuminar również zawieszaliśmy się w najważniejszych momentach, dlatego nie przebijaliśmy się, kiedy to było możliwe. Większość zespołów w tej chwili pracuje z psychologami, trenerami mentalnymi, innymi specjalistami i naprawdę mam nadzieję, że w końcu przyniesie to korzyści wszystkim, którzy ciężko pracują - mówił Paweł Mocek o problemach polskich zawodników.

Zobacz komentarze