PACT po raz trzeci czy Illuminar po raz pierwszy? Czas na wielki finał Polskiej Ligi Esportowej

Gruby (fot. GG League/Maciej Kołek)/Minise (fot. Polska Liga Esportowa)
Gruby (fot. GG League/Maciej Kołek)/Minise (fot. Polska Liga Esportowa) Foto: Materiały prasowe

Przed startem finałów Polskiej Ligi Esportowej mało kto stawiał na taką obsadę finału. Jednak MAD DOG's PACT pokazało, że PLE lezy im jak żaden inny turniej, a Illuminar Gaming pokazało, że można nie grać ze sobą kilka tygodni, a i tak nic nie stoi na przeszkodzie, by wystąpić w wielkim finale.

Zacznijmy od Illuminar, bo to naprawdę ciekawy przypadek. Jak dobrze wiemy, organizacja jest w trakcie budowy nowego składu CS:GO. Jednak miejsce na finałach PLE szkoda byłoby odpuścić, więc pod szyldem organizacji występują jej byli zawodnicy, którzy na co dzień grają już w innych zespołach.

Jednak najwyraźniej potencjalny brak zgrania, czy wspólnych treningów nie ma dla nich większego znaczenia, bo już pierwszej rundzie finałów odprawili z kwitkiem Honoris, czyli zwycięzców niedawnych ESL MP. Z kolei w półfinale niewiele do powiedzenia w starciu z Illuminar miało Izako Boars, które przegrało do 9 i do 7. Dodajmy, że dziki gorszy wynik osiągnęły na swoim map picku.

Jeśli Izako Boars potraktujemy jak papierek lakmusowy, to faworytem w finale powinno być Illuminar. W końcu PACT męczył się z dzikami w pierwszej rundzie finałów wygrywając 2:1, a na wszystkich mapach oglądaliśmy przynajmniej 27 rund.

Z drugiej strony MAD DOG's PACT w Polskiej Lidze Esportowej czuje się jak u siebie. Organizacja wygrała ostatnie dwie edycje imprezy i teraz jest w finale trzeciej. Co więcej, ostatnim razem, w finale ich rywalem również było Illuminar Gaming.

Niezależnie od tego, jakim wynikiem zakończy się ten mecz, na pewno będzie to niesamowite widowisko i napisana zostanie fantastyczna historia, niezależnie od tego, kto wygra.

Finał rozpocznie się o godzinie 18:00. Transmisję znajdziecie tutaj.

Zobacz komentarze