Pociąg do Berlina odjeżdża jutro. Zaczynamy ostatnie otwarte kwalifikacje do EU Minora

PKP Foto: PKP

Tam na dnie został twój ślad, głęboko tam wiara w polskiego CS'a we mnie gra - tak można byłoby sparafrazować słowa piosenki Patrycji Markowskiej "Świat się pomylił" względem występów polskich zespołów w otwartych kwalifikacjach EU Minora.

Jak mawia wybitny artysta estradowy BONUS BGC, nie jest kolorowo. Podczas trzech tur otwartych eliminacji EU Minora, żadna polska drużyna nie zdołała wywalczyć sobie przepustki do zamkniętych kwalifikacji. Powiedzmy sobie jasno, "to jest k***a skandal". Jeżeli 95. drużyna w rankingu HLTV potrafi, to dlaczego ekipy takie jak Arcy, AGO czy nawet VP nie? Przestańmy usprawiedliwiać Polaków systemem BO1. Przestańmy zasłaniać się zmęczeniem Meet Pointem, ESL MP czy innymi ligami. Major w Berlinie, to najważniejszy turniej w roku. Turniej, na którym na tę chwilę nie zobaczymy ŻADNEGO POLSKIEGO ZESPOŁU.

Pociąg do stolicy Niemiec odjeżdża jutro wieczorem. Dziś rozpoczyna się możliwość bukowania biletów, a te pozostały tylko dwa. Dotychczas najlepiej z polskich ekip radziły sobie PACT i Aristocracy. Formacja lunAtica w I turze osiągnęła półfinał, gdzie w decydującym meczu uległa NoChance. Na tym samym pułapie rywalizację zakończyło Arcy, które w III turze okazało się słabsze od Tricked Esport.

Jeśli chodzi o ostatnie eliminacje, to AGO ponownie będzie najwyżej sklasyfikowanym zespołem ze wszystkich uczestników. To nie znaczy jednak, że nie ma się kogo obawiać, bo jak pisałem wcześniej, miejsce w rankingu nie ma znaczenia. Tym bardziej, że na liście uczestników są/pojawią się m.in. Giants, Chaos, Epsilon, Movistar Riders, FrenchFrogs czy LDLC. Jak widać jest z kim przegrywać.

Żeby nie było tak gorzko, to na zakończenie dodam kilka pozytywnych słów. Największe nadzieje pokładam w Aristocracy, które nawet z hadesem było w stanie dojść do półfinału. Dlatego uważam, że po powrocie rallena, Arcy wywalczy upragnioną przepustkę. Ciężko wyrokować na temat innych polskich drużyn. Szpero napisał, że AGO jest wypalone, x-kom wraca do gry po weselnych baletach u Stompa, a Virtus.Pro... to Virtus.Pro. Podobno jednak nadzieja umiera ostatnia.

Zobacz komentarze