Polacy z mieszanym szczęściem na start Nine to Five 6

darko Foto: PACT

Mamy dobre wspomnienia z piątej edycji turnieju Nine to Five, które we wspaniałym stylu zwyciężyła ekipa Wisły All in Games Kraków. Mam nadzieję, że w tej edycji któraś z polskich formacji powtórzy ten sukces.

Pierwszy krok na drodze do tego postawili gracze Actina PACT. Jak mówi stare przysłowie "kto rano wstaje, temu Bóg daje". Ewidentnie zawodnikom kierowanym przez Dawida Cieślaka, stwórca dał na rozpoczęcie dnia i tygodnia. Polacy pokonali w trzech mapach SKADE, co pokazuje ich aspiracje w tej edycji. lunatic i spółka udowodnili, że szeroki mappool jest ich niewątpliwie dużą zaletą. Widać też było prace włożoną w poprawę gry na de_dust 2, bo to właśnie tam Polacy zamknęli serie ze SKADE. Co prawda atak wymaga jeszcze doszlifowania, ale w obronie - niemal perfekcja.

Liczyliśmy na double-trouble ze strony obu polskich formacji w fazie zasadniczej Nine to Five 6, ale niestety Ośmiorniczkom na start podwinęła się macka w rywalizacji z Copenhagen Flames. AVEZ wciąż uczy się gry z RiczimMaszynką i te pierwsze mecze na pewno będą dla nich mocno testowe. Duńczycy byli w tym starciu lepszą ekipą, co do tego nie ma wątpliwości. Mimo że zwycięstwa 16:13, 16:14 mogą sugerować zacięte boje, to tak naprawdę tylko na de_train Ośmiorniczki były równorzędnym zespołem dla CpH Flames. Polacy mogli te pociągi wygrać, gdyby może udało się sięgnąć po jakąkolwiek pistoletówke i nieco bardziej rozpędzić na początku. Na vertigo, ten comback z wyniku 15-6 wynikał raczej z rozprężenia oponentów. AVEZ nie powinno się załamywać. W ich grze widać dobre momenty, ale tak jak wspominaliśmy, trzeba to wszystko uporządkować.

Już we wtorek kolejna seria zmagań w Nine to Five 6.

Zobacz komentarze