"Od niedzieli do niedzieli". Czas odbudować mocarstwo

NaVi Foto: ESL

W pierwszą niedzielę marca Natus Vincere zwyciężyło turniej Intel Extreme Masters w Katowicach. Był to ostatni event CS:GO, który odbył się offline i tak naprawdę ostatni sukces tej drużyny. Co prawda na lany jeszcze nie wracamy, ale może NaVi wróci na zwycięską ścieżkę. W ostatnią nadzielę czerwca zagrają finał WePlay! Clutch Island, o coś więcej niż punkty na Majora.

"I tak w kółko od niedzieli do niedzieli" rapował jeden z polskich artystów hipopowych. Ten bardzo frywolny wers możemy przypisać wielu sytuacjom czy osobom, ale mam nieodparte wrażenie, że idealnie pasuje do ekipy Natus Vincere. W utworze "martin shkreli freestyle" Schafter rapuje jak powtarzalne ma życie. Rosyjska formacja chciałaby mieć powtarzalność sukcesów, ale na razie ma powtarzalność finałów.

W ostatnią niedzielę czerwca zagrają finał WePlay! Clutch Island, czyli przedostatnich kwalifikacji na Majora dla regionu CIS. Dla NaVi nie jest to sprawa z cyklu "wygrana albo śmierć", bo zespół jest drugi w rankingu punktowym regionu CIS. Niemniej Spirit ostatnio bardzo mocno zaznacza swoją pozycję na regionalnej scenie i niektórzy nawet już uważają, że online są lepszą drużyną niż Natus Vincere. Dla NaVi będzie więc to nie tylko walka o powrót na ścieżkę sukcesów, ale również rywalizacja z hałasującym sąsiadem, który coraz śmielej stawia kroki na twojej działce.

Co ciekawe, zarówno NaVi, jak i Spirit, wyszły ze swoich grup z drugiego miejsca. Obu formacjom w WePlay! Clutch Island zdarzały się wpadki. s1mple i jego koledzy mieli taki słabszy moment tylko w grupie, a Spirit także w pierwszym meczu fazy pucharowej. W drabince przegranych zebrali się do kupy i zwyciężyli Nemigę i Virtus.Pro.

Nie ma to jednak znaczenia, bo NaVi mimo iż wyszło do finału niepokonane, nie dostanie żadnego benefitu w postaci mapy przewagi. Gra toczy się od początku. Czy mocarstwo zostanie odbudowane?

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze