Monday Coffee: Czy z Illuminar Gaming leci pilot? Astralis idzie śladem x-kom AGO

Monday Coffee Foto: Unsplash

Gdybym zaczął pisać ten tekst pod koniec zeszłego tygodnia, to w sobotni wieczór musiałbym wszystko usunąć i zacząć od nowa. Za nami bardzo intensywny weekend, który chyba nie tylko mi otworzył oczy na wiele kwestii.

Kiedy jest za co chwalić polskie organizacje, to trzeba to robić. Nie raz krytykowałem x-kom AGO za słabe komunikacyjnie ogranie fuzji. Jednak sam projekt uważałem za bardzo ciekawy. Gdy ostatnio minirox powiedział, że chce mieć dwóch równorzędnych zawodników na każdą pozycję - 3/4 polskiej sceny wraz z połową Europy zaczęło się głośno śmiać. Tymczasem zespół Astralis poszedł śladami Jastrzębi ściągając szóstego zawodnika do składu. Śmiechy ucichły, bo w końcu to wielkie Astralis! A zrobili to kilka miesięcy po Polakach. Postanowiłem się trochę rozeznać i popytać kilka osób na duńskiej scenie co sądzą o ruchu gigantów. Odpowiedzi raczej były jednoznaczne: - Myślę, że to mądre rozwiązanie, jeżeli masz na to pieniądze. Jednak większość organizacji nie może sobie pozwolić na więcej niż dwóch zawodników na ławce - powiedział mi jeden z właścicieli znanej organizacji esportowej w Danii. Tak naprawdę nie wiemy jeszcze jak to się sprawdzi. Ale już teraz możemy powiedzieć z dumą - rewolucja zaczęła się u nas, w Polsce.

***

Pod koniec zeszłego roku cała nasza redakcja zebrała się w studio, aby podsumować 2019 rok. Wtedy uważałem, że Illuminar Gaming było najlepszą organizacją mijających 12 miesięcy. Na tamten moment może tak było. Dzisiaj dla mnie ta organizacja jest największym zawodem pierwszego kwartału. Pozbyto się kilku zawodników i jak historia pokazała, organizacja nie miała żadnego planu B, ani planu C. Ściągnięto Grzegorza "jedqra" Jędrasa, a w weekend zawodnik już nie zagrał w składzie z Pawłem "innocentem" Mockiem. Wcześniej próbowano gry ze Snatchiem, rallenem, robi się kolejne przymiarki - jednak teraz już tylko po to, aby ratować sytuację. Dla mnie logiczne i całkiem normalne byłoby w pierwszej kolejności znalezienie zastępstwa, a potem zwolnienie obecnych zawodników. Tak to się chyba robi w profesjonalnym świecie. Na razie, patrząc na ostatnie działania Illuminar Gaming, zacytowałbym tytuł znanego filmu z Leslie Nielsenem - "Czy leci z nami pilot?"

***

Wiktor "TaZ" Wojtas i Filip "NEO" Kubski w niedzielę wrzucili na swoje strony na Facebooku podobne grafiki, co sugeruje, że coraz mniej czasu dzieli nas od poznania szczegółów dotyczących ich projektu. We wcześniejszych dniach mogliśmy zobaczyć screeny, wskazujące na to, że z dwoma zasłużonymi zawodnikami zagra m.in. Daniel "STOMP" Płomiński. Z naszych informacji wynika, że były snajper Illuminar Gaming i Izako Boars faktycznie prawdopodobnie zostanie z TaZem i NEO na dłużej. Trzymamy kciuki, bo kto jak nie ta dwójka jest w stanie stworzyć ciekawy projekt na polskiej scenie. Pora pokazać jak się gra w tę grę.

Zobacz komentarze