Kubicki o transferach: "Dycha dojrzał, MICHU jest profesjonalistą, kuben wybrał perfekcyjnie"

Pierwszy kwartał 2021 roku obfitował w wiele ciekawych transferów, a kto lepiej o nich opowie niż szef największej agencji menedżerskiej w polskim esporcie. Z Krzysztofem Kubickim, CEO ProPlayers Agency, porozmawialiśmy o kulisach transferów, metodologii dobierania współpracowników, systemie funkcjonowania agencji menedżerskich, a także o tym, jak jego podopieczni radzą sobie z hejtem.

Tomasz Chomczyk: Pod koniec lipca wasza spółka rozdzieliła się na dwie marki - agencję marketingową eMinePro i agencję menedżerską ProPlayers Agency. Jesteś zadowolony z tego, jak to funkcjonuje?

Krzysztof Kubicki: To był naturalny ruch i wszystko przebiega zgodnie z planem. Należało wydzielić i rozbudować zespół agencji menedżerskiej, bo wspieramy większą grupę zawodników w Polsce i coraz bardziej skupiamy się na budowaniu relacji z zagranicznymi graczami. Nie działamy już tylko na scenie CS:GO, ale też w League of Legends, Valorant i na scenie FIFY. Chcemy być jedną z najbardziej profesjonalnych agencji na świecie.

Pandemia pewnie utrudnia działania?

Największą przeszkodą jest brak opcji do cyklicznych spotkań z zawodnikami. Chcemy, żeby nasze relacje miały charakter face to face, natomiast wiadomo, w trakcie pandemii liczba podróży drastycznie spadła. Oczywiście ratujemy się rozmowami na discordzie czy TS-ie.

Ostatnio mieliście pełne ręce roboty.

Można zażartować, że to był tak aktywny czas, jak dla menedżerów piłkarzy zimowe okienko transferowe. Rok temu temat MICHA również mocno żył w tym okresie, więc jesteśmy już przyzwyczajeni do intensywnej pracy na starcie roku.

Zanim porozmawiamy o zmianach na scenie CS-a, chciałem zapytać o graczy Valoranta. Macie zeeka, Patitka, jest baddyG, a niedawno dołączył także Mickebwoy.

Ustawiamy mocny priorytet na ten tytuł, bo widzimy, jak szybko profesjonalizuje się scena. Z każdym miesiącem rozmowy z organizacjami na temat Valoranta są coraz bardziej intensywne, coraz bardziej poważne. W poprzednim roku rodzime drużyny trochę nie wiedziały jak podejść do tematu Valoranta i czy w ogóle inwestować. My to widzimy i chcemy wspierać tych zawodników, co do których mamy przekonanie, że mają bazę, by zajść daleko i mogą być w przyszłości wzorcami dla młodszych kolegów.

Krzysztof Kubicki, Aleksander "zeek" Zygmunt i Kuba Chmiel Foto: Pro PLayers Agency

Trudniej się pracuje z takimi młodymi zawodnikami jak np. baddyG, niż z taką osobą jak kuben, który jednak ten świat esportowy zna od podszewki?

Jest to inna specyfika współpracy. Świadomość młodych zawodników bywa oczywiście trochę mniejsza, natomiast bardzo szybko się uczą. To są ludzie, którzy potrzebują po prostu odpowiedniego wsparcia, dlatego nawiązaliśmy współpracę z psychologiem, który ma już duże doświadczenie w pracy z esportowcami. Nasi zawodnicy mają pakiety indywidualnych spotkań, żeby w takich trudnych, kryzysowych momentach mogli poradzić się specjalisty.

Rośnie świadomość medialna wśród młodych esportowców?

Wielu młodych zawodników już streamuje, nie trzeba ich do tego przekonywać. Łapią kontakt z widzem, z kamerą. Zawodnicy Valoranta czerpią inspiracje ze sceny CS:GO. Na przykład baddyG ogląda streamy innocenta, MICHA czy szpera. Sam mówi, że wyciąga konkretne wnioski. Mamy przyjemność pracować z taką grupą zawodników, która chce się uczyć, rozwijać i stawiać sobie odważne cele. Często jest tak, że zanim ogłosimy współpracę z jakimś zawodnikiem, dajemy sobie kilka tygodni, by poznać się wzajemnie.

W ostatnich dniach sporo mówi się o hejcie w Internecie. Wy macie bardzo szeroką paletę zawodników. Takich, którzy potrafią sobie z tym radzić, ale dużo jest też młodych chłopaków, którym pewnie trzeba więcej pomóc.

Myślę, że hejt dotyka graczy cały czas. Na pewno grubszą skórę mają tacy zawodnicy jak Szpero, którzy już trochę widzieli, ale nie zmienia to faktu, że ich też hejt dotyka. Z kolei Ci młodsi gracze, którzy podpisują kontrakty z dużymi organizacjami, na pewno potrzebują większego wsparcia na początkowym etapie kariery. Krytyka dotyka ich praktycznie z każdej strony po słabszym spotkaniu. Dlatego bardzo mnie cieszy, że organizacje zapewniają coraz bardziej kompletną opiekę swoim podopiecznym. Bardzo mnie cieszy również akcja 100 % Esports, 0 % Hejt, w której środowisko stara się jednoczyć w walce z mową nienawiści.

Anonimowość w sieci jest największym problemem?

Zgadzam się, ale to bardzo głębokie zagadnienie. Kwestia anonimowości w sieci, kwestia wychowania przez rodziców, relacji z rówieśnikami. Przyczyn jest wiele. Mądrzejsi ludzie ode mnie ten temat na pewno lepiej przeanalizują. Uważam, że funkcją esportu i sportu jest edukacja, wskazywanie dobrych wzorców, podkreślanie i przekazywanie, w szczególności młodym ludziom, pozytywnych emocji. W niewielu dziedzinach życia potrafimy się tak zjednoczyć, jak w sporcie czy esporcie. Więc jeśli połączymy siły, na pewno część hejtu wyplenimy.

Dynamiczny początek 2021 roku w waszym wykonaniu, to pokłosie rosnącej konkurencji wśród esportowyh agencji menedżerskich w Polsce?

Mieliśmy plany na ten rok rozpisane z dużym wyprzedzeniem, więc rozwijamy się w tempie, w którym zakładaliśmy. Spodziewaliśmy się, że pojawiają się nowe podmioty na rynku agencji menedżerskich w esporcie. Spodziewamy się, że powstaną również kolejne. Konkurencja jest potrzebna w każdej branży. Mamy ambicje by rozwijać się globalnie, więc tych konkurencyjnych podmiotów będzie jeszcze więcej, ale jestem przekonany, że to będzie tylko z korzyścią dla zawodników.

Cieszę się, że budujemy długofalowe relacje z zawodnikami. Ze szperem współpracujemy już trzy lata i jestem pewien, że nauczyliśmy się bardzo wiele od siebie.

Patrząc na całą paletę waszych zawodników, absolutnie o każdym z nich mogę powiedzieć, że to bardzo ambitny zawodnik.

Wyznajemy zasadę, że jesteś taki, jak ludzie, którymi się otaczasz. Sami jesteśmy ambitni, więc chcemy współpracować z ambitnymi zawodnikami, którzy pragną osiągać sukcesy. Ale wszystko step by step. Nie jesteśmy agencją, która podpisze 70 nazwisk, a potem nie będzie potrafiła znaleźć pół godziny na rozmowę ze swoimi podopiecznymi. Nam zależy na budowaniu relacji i wspieraniu naszych graczy, a nie windowaniu słupków statystycznych.

Deklarujesz plany agencji na skalę międzynarodową. Możesz zadeklarować, że do końca 2021 roku zakontraktujecie zawodnika z zagranicy?

Jeśli chodzi o inną platformę niż CS:GO, to już się wydarzyło. Niedługo o tym poinformujemy. W przypadku "kantera" też mamy takie plany, ale tutaj stawiamy sobie wysokie wymagania, bo chcemy pracować z naprawdę ambitnymi graczami.

Trudniej jest przekonać zagranicznego zawodnika, patrząc na liczbę agencji menedżerskich na świecie?

Na pewno trudniej jest zbudować relację. Szczególnie w obecnych czasach, gdy podróże są mocno problematyczne. Relację najbardziej buduje spotkanie na żywo. Dostrzegam też rynki, na których agencje wykonały swoją robotę na średnim poziomie, dlatego zawodnicy są trochę zdystansowani do współpracy z kolejnymi podmiotami menedżerskimi. Jest nieco trudniej, ale lubimy wyzwania.

Krzysztof Kubicki i Kuba Chmiel w otoczeniu zawodników Wisły All in Games Kraków Foto: Pro PLayers Agency

Dobra, pogadajmy o tym, co tygryski lubią najbardziej - transfery. Zacznijmy od Dychy.

Paweł to bardzo ambitny zawodnik. Pokazał się z dobrej strony na polskiej scenie, a potem jego przenosiny do Sprout, to było wejście do "international teamu". Podczas gry w niemieckie drużynie, Dycha zbudował sobie pozycję, dzięki której czołowe zagraniczne zespoły brały go pod uwagę przy budowaniu swoich rosterów. Kilka konkretnych ofert wpadło. My prowadziliśmy negocjacje, a Paweł podjął końcową decyzję o wyborze Ence. Z naszej perspektywy zrobił kolejny krok naprzód.

ENCE przedstawiło najlepszą ofertę?

Paweł ocenił, że tak. Zresztą te pierwsze tygodnie w fińskiej formacji, tylko go ugruntowały w tym przekonaniu.

Docierają do mnie głosy, że Dycha bardzo dojrzał, zarówno jako gracz, ale także jako człowiek.

My stawiamy go jako jeden ze wzorów dla młodych graczy. Zobacz, że po odejściu z ARCY nie trafił od razu do organizacji ze ścisłej czołówki, tylko wybrał ofertę z bardzo solidnej drużyny, jaką niewątpliwie było i jest Sprout. To świadome i rozsądne podejście. Odpowiadając wprost, Paweł świetnie rozwija się jako zawodnik. Jestem przekonany, że za pół roku będzie jeszcze lepszy.

W przypadku kubena, ten wybór nowego pracodawcy był dość zaskakujący, ale bardzo przemyślany. Moim zdaniem Kuba stworzył sobie, albo Mad Lions mu stworzyło, świetny ekosystem do pracy trenerskiej.

Kuba jeszcze nie miał przyjemności pracować w takich warunkach, gdzie cały jego zespół składa się z bardzo młodych zawodników. W Virtus.Pro przyszło mu współpracować z kolegami i gwiazdami sceny. W ENVY dostał sygnał, że przebudowa jest planowana, ale w przyszłości. Dziś wiemy, że ostatecznie do tego nie doszło. W Mad Lions mógł zbudować skład wokół zawodników, których sobie wyselekcjonował. Jest to trener o tak dużej charyzmie, jakiej w esporcie ze świecą szukać. kuben z poprzednich organizacji wyciągnął dużo wartościowych wniosków, ma kontakty z najlepszymi zawodnikami, do tego w Virtus.Pro współpracował ze świetnym psychologiem. To wszystko sprawiło, że w rozmowach z tak poważną organizacją, przedstawił rzeczową, komplementarną wizję budowania drużyny.

Mam takie poczucie, że kuben w końcu zaczyna wykorzystywać swoją pozycję, markę i doświadczenie do funkcjonowania w przestrzeni medialnej. Nie wiem, czy to wasza zasługa czy jego, ale na przestrzeni ostatniego roku, stał się marką, w najlepszym znaczeniu tego słowa.

Zgadzam się z tobą. Przed tym okresem, o którym wspomniałeś, ludzie mieli wiele krzywdzących opinii na jego temat, bo po prostu go nie znali. Teraz kiedy kuben pojawia się w studiu ESL, wnosi puchar na IEM, czy jako gwiazda bierze udział w projektach Skill Factor czy Warki, okazuje się, że to inteligentny i zabawny facet, który posiada niesamowitą wiedzę na temat esportu. Kuba po prostu pokazał prawdziwego siebie społeczności. Dodatkowo scharakteryzowałbym go jako osobę, która ma naprawdę ogromną wiedzę na temat funkcjonowania drużyny, relacji międzyludzkich i rozwiązywania konfliktów.

Zgodzisz się, że byli członkowie legendarnego Virtus.Pro, nie wykorzystali w pełni potencjału marketingowego, który mieli po wygraniu imprezy w Katowicach? Mówię w kontekście mainstreamu.

Zapewne mogli zrobić więcej, natomiast widzę, że część z nich uaktywniła się w ostatnim czasie. Podejrzewam, że wówczas presja i oczekiwania kibiców były tak duże, że sądzili, że każda forma aktywności medialnej/reklamowej, mogłaby zostać źle odebrana przez kibiców.

Chciałbyś współpracować z byalim?

Myślę, że mamy zupełnie inny mindset, ale życzę mu wszystkiego dobrego. Uważam, że nasi młodzi zawodnicy mogą wyciągnąć pozytywne rzeczy ze wspólnego grania z Pawłem. Przykład mwlky'ego, który dostał propozycję od StyluDunów i nie mieliśmy absolutnie żadnych wątpliwości, że powinien spróbować, by czerpać garściami od bardziej doświadczonych kolegów.

Przejdźmy do najbardziej gorącego tematu. Podczas sagi transferowej MICHA, trwającej blisko cztery miesiące, miałeś moment, w którym zwątpiłeś, że rzeczywiście uda się znaleźć drużynę na miarę oczekiwań Michała i kibiców?

Otoczenie wysyłało sygnały, że MICHU został wolnym agentem w bardzo trudnym momencie. Ludzie mówili, że gdyby rozpad ENVY wydarzył się miesiąc wcześniej, byłoby pewnie łatwiej. My nie mieliśmy chwili zwątpienia. Mogę zdradzić, że tych sygnałów z dobrych organizacji było teraz więcej niż rok temu. Byliśmy przekonani, że Michał zasługuje na dobrą ofertę, więc spokojnie prowadziliśmy proces.

No właśnie, bo społeczność w większości uważa, że wyjazd do Stanów był błędem MICHA. Ja uważam absolutnie odwrotnie. Ugruntował swoją pozycję i potwierdził, jakiej klasy jest graczem.

Podpisując kontrakt z ENVY pokazał, że skupia się na rozwoju swojej kariery. W dodatku Michał od lat jest znany na scenie esportowej, wszyscy wiedzą, jakiego kalibru jest to gracz. Tacy ludzie jak zews, znali go bardzo dobrze. Niemniej szkoleniowiec EG przyznał, że to w trakcie jednego z meczów na amerykańskiej scenie zapisał sobie nazwisko Muller w notatniku. Ludzie oceniając ten okres w ENVY też nie zauważają, że gdy ENVY przyszło już mierzyć się z poważnymi rywalami, to MICHU był wiodącą postacią swojej drużyny. Oczywiście nie wszystko, co obiecywała organizacja wyszło, ale mam wrażenie, że MICHU wycisnął maksimum z tego okresu.

Michał to perfekcjonista. W sporcie mamy ludzi, którzy by osiągnąć mistrzostwo, podporządkowują całe swoje życie. W esporcie takim przykładem jest właśnie ten gość. Nieprzypadkowo stanislaw wspominał, że nigdy wcześniej nie widział zawodnika o takiej etyce pracy, zaangażowaniu, chęci dążenia do celu. MICHU ma to wszystko na topowym poziomie, i to w perspektywie globalnej.

Abstrahując od koniunktury obecnej sceny amerykańskiego CS-a, po pandemii będziesz namawiał swoich zawodników na wyjazd do Stanów, gdy pojawi się oferta?

Wierzę, że gdy świat wróci do normalności, scena CS:GO za oceanem zostanie odbudowana, a wtedy na pewno podejmiemy rozmowy w temacie ofert z USA. Chociażby dlatego, że przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych, to krok, który może bardzo dobrze rozwinąć zawodnika jako człowieka. MICHU pokazał swoją decyzją, że profesjonalista w esporcie, tak jak w sporcie, gdy dostaje dobrą ofertę i nowe możliwości, korzysta.

Co nie wyszło z OG?

Nie każde randkowanie kończy się związkiem. Myślę, że okres wspólnego grania z ekipą OG wiele dał. Wątek ten zakończył się bardzo naturalnie. Dla Michała EG było numerem jeden. Organizacja ta jest partnerem rozgrywek ESL I BLAST, co gwarantuje zaproszenia do najlepszych turniejów. Do tego rola w drużynie, która jest jedną z ważniejszych rzeczy, bardziej odpowiadał mu w amerykańskiej organizacji. Podobnie jak system gry drużynowej, w tym aspekcie również widzieliśmy więcej elementów za Evil Geniuses.

Nie boicie się, że projekt EG za kilka miesięcy skończy się jak w ENVY?

Otrzymaliśmy od organizacji zapewnienie, że mają konkretne i długofalowe plany związane z zespołem CS:GO. EG chce awansować na stałe do TOP 5. Poprzeczka jest zawieszona wysoko i wierzę, że w tym składzie im się to uda.

Tematy

michu

Dycha

f1ku

kubicki

Chmiel

Pro Players Agency

eMine.pro

Zobacz komentarze

Zobacz także

Lista artykułów

Rozwiń więcej