Kto zawiódł, a kto najwięcej zyskał podczas Minorów?

mousesports Foto: ESL

Rozgrywki w ramach dwóch pierwszych Minorów dobiegły końca. Drużyny z Europy i CIS mają już jasną sytuację. Jedni mogą świętować, inni plują sobie w brodę. System rozgrywek jest bezlitosny. W zmaganiach bierze udział cała masa świetnych zespołów, ale tylko dziesięć może zdobyć upragnione miejsce na Majorze. W takich realiach nietrudno o niespodzianki. Nie inaczej było w tym przypadku. Kilka formacji sprawowało się zaskakująco dobrze. Niektóre jednak wypadły poniżej oczekiwań.

*Esportmania jest partnerem medialnym ESL i Intel Extreme Masters

ENCE

Aleksi „allu” Jalli spełnił swoje marzenie. Zbudował drużynę na rodzimej scenie, a następnie wprowadził ją na salony. Wydawało się, że 26-latek pełni rolę „ojca zespołu” i wspiera młodszych zawodników swoim doświadczeniem. Tym razem zaprezentował pełnię swoich możliwości i został jednym z najlepszych graczy turnieju. Jeszcze lepiej sprawował się Jere „sergej” Salo, który po prostu przechodził samego siebie. ENCE to jednak nie tylko indywidualności. To przede wszystkim kompletna drużyna, która właśnie udowodniła, że jest gotowa do zawojowania międzynarodowej sceny.

AVANGAR

Kazachowie byli zdecydowanie najlepszą ekipą podczas Minora CIS. O ich sile świadczy nie tylko końcowy rezultat, ale również przebieg spotkań. W ich grze nie było wiele miejsca na losowe sytuacje. Każda zagrywka była przemyślana i dobrze skoordynowana. Widać było jak na dłoni, że w ostatnich miesiącach wykonali tytaniczną pracę, która przyniosła upragnione efekty. Jeśli utrzymają formę, mogą sporo namieszać na Majorze.

Team Vitality

Po długiej przerwie francuscy kibice znowu mają skład, w którym mogą pokładać nadzieję. Reprezentanci Teamu Vitality w krótkim czasie byli w stanie stworzyć sprawnie działający mechanizm. Jego motorem napędowym bez wątpienia jest Mathieu „ZywOo” Herbaut. 18-latek wspiął się na wyżyny swoich umiejętności. Podczas decydującego spotkania wziął ciężar gry na swoje barki i przechylił szalę zwycięstwa na stronę swojej formacji. Jeśli utrzyma indywidualną formę, zdecydowanie może w tym roku powalczyć o miejsce w rankingu najlepszych graczy na świecie. Na uwagę zasługuje również Alex „ALEX” McMeekin. Brytyjczyk nie był mile widziany w składzie francuskiej ekipy. Wielu fanów twierdziło, że zmiana została przeprowadzona zbyt gwałtownie. Europejski Minor pokazał, że ta roszada wpłynęła korzystnie na grę zespołu.

Valiance

W przypadku Valiance ciężko o jednoznaczną ocenę. Choć międzynarodowa formacja sprawowała się fenomenalnie, nie zdołała zakwalifikować się do dalszej fazy turnieju. Nie można jednak tutaj mówić o rozczarowaniu. Wręcz przeciwnie. Rezultat końcowy był podyktowany ogromną konkurencją. Wszak Europa to najtrudniejszy region. Drużyna Nestora „LETN1” Tanića zdołała wyeliminować mousesports oraz postawić zaciekły opór w meczach z ENCE i Vitality. O ostatecznym niepowodzeniu zadecydowały drobne detale. Pozostaje tylko wierzyć, że zawodnicy nie będą teraz podejmować pochopnych decyzji. Niech pozostaną w tym składzie i sumiennie trenują. Za pół roku prawdopodobnie odbędzie się kolejny Major. Wtedy zawodnicy Valiance powinni bez trudu przebrnąć przez kwalifikacje.

Spirit

Często mówi się, że długie kwalifikacje do Majora to męczarnia dla uczestników. Sporą rolę odgrywa tutaj dyspozycja dnia. Reprezentanci Spirit konsekwentnie po raz kolejny udowodnili, że zdobycie miejsca na Majorze to dla nich formalność. W fazie grupowej zdobyli komplet punktów. Później napotkali drobne problemy, ale ostatecznie zrealizowali swój cel. Na wyróżnienie zasługuje Viktor „somedieyoung” Orudjev, który zdecydowanie najmocniejszym punktem rosyjsko-ukraińskiej formacji.

Winstrike

Przed rozpoczęciem Minorów poprosiliśmy komentatorów ESL o wskazanie faworytów turnieju. Tylko Kuba „KubiK” Kubiak zwrócił uwagę na potencjał Winstrike. Częściej wybierane było pro100. Rosyjsko-litewska formacja miała świetny początek zawodów, ale później sprawy przybrały nieco niefortunny obrót. Drużyna Georgiego „WorldEdita” Yaskina mogła mieć już awans w kieszeni, ale finalnie zabrakło nieco szczęścia. Wkrótce startuje faza pucharowa Minorów, w której Winstrike stanie przed ostatnią szansą na zdobycie awansu.

mousesports

Nie sposób mówić o rozczarowaniach bez zwrócenia uwagi na niemiecką organizację. Ekipa Robina „ropza” Koola była największym pewniakiem spośród wszystkich uczestników. Trudno się dziwić takim założeniom. „Myszy” zajmują obecnie czwartą pozycję w światowym rankingu HLTV. Drużyna tej klasy powinna nie tylko z łatwością awansować na Majora, ale również powalczyć o medal w Spodku. W rzeczywistości nie zdołała zrealizować nawet pierwszej części tego planu. Po porażce mousesports pojawiły się głosy dotyczące pochopnego przywrócenia Martina „STYKO” Styka do składu. Niektórzy stwierdzili, że Janusz „Snax” Pogorzelski wcale nie musiał być przyczyną słabszej formy zespołu. Nie należy jednak szukać źródła problemu zbyt daleko. Miikka „suNny” Kemppi otwarcie przyznał, że nie trenowali wystarczająco dużo i zlekceważyli przeciwników.

North

Duńczycy wprawdzie nie stracili jeszcze szansy na awans na Majora, ale nadal wypadli poniżej oczekiwań. Drużyna Philipa „aizy’ego” Airstrupa przewyższa doświadczeniem niemal wszystkich uczestników turnieju. Zawodnicy sprawowali się bardzo dobrze, ale kompletnie nie poradzili sobie z presją psychiczną. W meczu z ENCE przegrali pierwszą mapę po dwóch dogrywkach. Dotkliwa porażka całkowicie odebrała im wolę walki. Odwrotna sytuacja miała miejsce w późniejszym spotkaniu z Teamem Vitality. Reprezentanci North wygrali na pierwszej arenie, ale później rozluźnili się i zostali zdeklasowani przez przeciwników. Przed kolejną fazą kwalifikacji zdecydowanie muszą popracować nad motywacją i morale wewnątrz zespołu.

Gambit

Przed rozpoczęciem zmagań Gambit uchodziło za głównego faworyta do zwycięstwa. Szybko okazało się jednak, że ekipa Rustema „mou” Telepova nie jest jeszcze gotowa do odbudowania pozycji w swoim regionie. Drużyna przegrała z Winstrike, Spirit oraz Syman. Po zakończeniu udziału w zawodach Vladyslaw „bondik” Nechyporchuk oświadczył, że jego formacja potrzebuje więcej czasu na trening. Czy to faktycznie pomoże rozwiązać problemy wewnętrzne? Obserwując grę Gambit ciężko było oprzeć się wrażeniu, że w tej „piątce” po prostu nie ma chemii. Skład został złożony z graczy, którzy akurat byli wolnymi strzelcami, bo rozstali się ze swoimi poprzednimi drużynami. W takiej sytuacji ciężko oczekiwać cudów.

Najlepsi gracze europejskiego Minora:

sergej

huNter

ZywOo

Valde

allu

Najlepsi gracze Minora CIS:

somedieyoung

buster

qikert

Jame

Boombl4

Zobacz komentarze