Koniec zwycięskiej serii StyluDunów. x-kom AGO gra dalej w Snow Sweet Snow

Furlan
Furlan Foto: x-kom AGO

Jeszcze dwa din temu wydawało się to niemożliwe. Jednak w CS-ie nie ma rzeczy niemożliwych i stało się. Mimo tego, że x-kom AGO rozpoczęło turniej od 2 zwycięstw, a StylDunów od dwóch porażek, to obie ekipy spotkały się w meczu decydującym o awansie do kolejnego etapu Snow Sweet Snow #2.

Pierwszą mapą było Dust 2 wybrane przez AGO. Lepiej w mecz jednak wszedł StylDunów, który po wygranej pistoletówce zwyciężył cztery kolejne rundy. x-kom AGO nie zamierzało się na to zgadzać i gdy doszli do głosu nie odpuszczali już rywalom, choć kilka rund po drodze do zmiany stron przegrali. Ostatecznie na przerwę jastrzębie schodziły z wynikiem 8:7 i sprawa rezultatu pozostawała otwarta.

Dobry początek po stronie CT w zasadzie ustawił resztę meczu. W 7 rund x-kom AGO doszło do wyniku 14:8 i mogło czekać na to, co zrobi StylDunów. Byali i spółka jeszcze powalczyli, ale ostatecznie licznik ugranych przez nich rund zatrzymał się na 12 i pierwsza mapa trafiła na konto rywali.

Zawodnicy StylDunów nie spuszczali jednak nosa na kwintę i na Trainie wzięli się za odrabianie strat. Zdominowali pierwszą połowę po stronie Terrorystów i mogło być pozamiatane, ale x-kom AGO urwało trzy ostatnie rundy i w połowie mapy mieliśmy wynik 9:6. Po przerwie jastrzębie wzięły się za odrabianie strat i nawet wyszły na prowadzenie 11:10. Jednak StylDunów nie odpuściło i wygrało całość 16:12.

Decydującą mapą był Nuke, gdzie pierwszą połowę zdominowało AGO. Po starcie 1:3 Furlan i spółka wsiedli na rywali wygrywając połowę 10:5 i zdecydowanie przybliżając się do kolejnej rundy Snow Sweet Snow 2. Po zmianie stron StylDunów wzięło się za odrabianie strat i mieliśmy sytuację 12:11 na korzyść x-kom AGO. Jednak tylko na tyle wystarczyło miksowi paliwa. Ostatnie 4 rundy to dominacja jastrzębi i choć było bardzo blisko by phr przedłużył mecz, to reatz zakończył pojedynek i AGO wygrało 16:11.

StylDunów vs x-kom AGO 1:2 (Dust 2 12:16, Train 16:12, Nuke 11:16)

Zobacz komentarze