Koniec marzeń Polaków o występie na IEM Sydney

Izako Boars Foto: ESL

Sprawdził się czarny scenariusz na dzisiejsze wieczorne mecze polskich zespołów w otwartych eliminacjach IEM Sydney. Niestety żadnej z naszych drużyn nie udało się wywalczyć awansu. Najdalej zawędrowali gracze Izako Boars, a najbardziej rozczarowali przedstawiciele Virtus.Pro.

Nie takiego występu oczekiwaliśmy od ekipy prowadzonej przez Jakuba "kubena" Gurczyńskiego, która pierwszego dnia dość łatwo pokonała wszystkich rywali. Dzisiaj zobaczyliśmy kompletnie inne Virtus.Pro. Polacy w fatalnym stylu ulegli expert eSports 3:16. Ich los podzieliła sklejka xDparty, która w starciu z 3DMAX ugrała o trzy rundy więcej od VP.

Najlepiej z naszych zespołów zaprezentowali się gracze Piotra "izaka" Skowyrskiego. Popularne "Dziki" najpierw w bratobójczym boju ograły Codewise Unicorns, ale potem niestety musiały uznać wyższość 3DMAX. Izako Boars może mówić o lekkim pechu, bo w starciu z Francuzami kilkukrotnie przegrywali bardzo bliskie rundy. Nie zmienia to jednak faktu, że wraz z porażką IB, upadły nadzieje na awans do zamkniętych kwalifikacji jakiejkolwiek polskiej ekipy.

Zobacz komentarze