Chomczyk: Izako Boars w końcu ma "drużynę"

Izako Boars Foto: Materiały prasowe

Izako Boars zagra w ESL Mistrzostwach Polski czwarty raz z rzędu. Wydawać by się mogło, że w takim razie, to już chleb powszedni dla organizacji Piotra "izaka" Skowyrskiego i takie osiągnięcie nic nie znaczy. Moim zdaniem jednak, to mały krok w historii polskiej sceny CS:GO, ale wielki w rozwoju Izako Boars.

CS:GO było w Izako Boars od początku istnienia. Wszyscy doskonale pamiętamy, jak w 2017 roku NEEX, STOMP i LUULIGUZMAN w towarzystwie właśnie Piotrka ogłaszali powstanie organizacji. Tylko mój problem z Izako Boars był taki, że mimo iż śledzę głównie scenę CS:GO, najwięcej cały czas słyszałem o sukcesach dywizji Zula. I nie jest to podprogowy atak na ekipę, która bez choćby jednego zwycięstwa zakończyła ostatnie ESL Mistrzostwa Polski. Po prostu Dziki w CS-ie wygrywały turnieje typu Alienware Game Arena czy Polbit Arena, a mam wrażenie, że nie o tego typu sukcesy im chodziło przy zakładaniu organizacji.

Ostatnie występy w ESL MP i PLE chyba jasno zdefiniowały umiejętności poprzedniego składu CS:GO i słusznie podziękowano kilku osobom. W mojej opinii dużym bodźcem do zmian było też odejście NEEXa, który był sterem, żeglarzem i okrętem poprzedniej ekipy.

Nowi zawodnicy Izako Boars Foto: Izako Boars

Mocno wątpiłem w sens budowania drużyny w oparciu o TOAO i EXUSA. Co do warsztatu i doświadczenia Hypera nigdy nie miałem obiekcji, ale sklejanie przyszłościowego składu z zawodnika rozbitego po przygodzie w AGO i drugiego, który wiecznie szuka swojego miejsca na scenie? Brzmi jak wyprawa z motyką na słońce. Pomyślałem sobie wtedy, Piotrek ufa swoim zawodnikom.. Kiedyś zaufał teckowi i reto, teraz EXUSowi i TOAO. Pewnie ta druga dwójka przebije wcześniej wymieniony duet pod względem miesięcy spędzonych w organizacji, ale jeśli chodzi o sukcesy będzie podobnie.

Teraz przyznaję, moja wizja mi się trochę zmieniła. Konkretnie po tym, jak pierwszy raz (w zamkniętych kwalifikacjach do ESL MP) obejrzałem w akcji nowy skład Izako Boars. Oczywiście to nie jest jeszcze materiał na mistrzów świata, ale tak fajnie grających Dzików nie widziałem dawno. Agresywne retejki, wymiana pozycji na mapie, dynamiczne skróty, czucie gry na smołkach - no można być pod wrażaniem. Co najfajniejsze, widzę TOAO, który ma luz na mapie, który bawi się grą, a momentami nawet ocierał się o zagrania rodem z najlepszych czasów w AGO. Powiem szczerze, trochę tęskniłem za tak grający Mateuszem. Chciałbym bardzo zobaczyć taką formę także w sezonie zasadniczym.

Moim zdaniem Izako Boars w końcu ma "drużynę". Oczywiście zdarzają im się proste błędy, a przed nimi rywalizacja z najlepszymi ekipami w Polsce. Myślę jednak, że jak na formację, która od dwóch miesięcy gra razem, to jest naprawdę nieźle. Widać, że avis, siuhy i szejn to zawodnicy, którzy chcą pracować, a nie odcinać kupony jak niektórzy ich poprzednicy. Z tej mąki w końcu będzie chleb, zaufajcie mi. Jeżeli mam wskazać czarnego konia nadchodzących ESL MP. to stawiam na IB. Gorzej niż w ostatnim sezonie na pewno nie będzie.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze