innocent: Ciężko jest dowiedzieć się z newsa, że zostałeś potraktowany jak towar

innocent Foto: YouTube/innocentTV

Paweł "innocent" Mocek wypowiedział się na temat niedawnej głośnej fuzji x-kom teamu i AGO Esports. Zawodnik przejawia mieszane uczucia wobec połączenia, z jednej strony podoba mu się projekt, ale z drugiej ma zastrzeżenia co do komunikacji.

– Osobiście nie widzę świata, w którym powinienem czuć "wow, mogę zagrać z GruBym i Furlanem w drużynie”. Z całym szacunkiem do nich, ale nie czuję tego, że musiałbym się ścigać z innymi, by dołączyć do nich do drużyny. Bez żadnego problemu jesteśmy w stanie zrobić zespół na takim samym bądź lepszym poziomie i ten projekt do nas nie trafia. To jest główny powód, dla którego tak naprawdę nigdy nie braliśmy tego projektu pod uwagę – skomentował.

Zawodnik odniósł się także do kontrowersyjnej kwestii miejsca w turnieju GG League, które x-kom team wywalczył, triumfując w zeszłorocznej edycji.

– Slot, który mieliśmy na GG League, pewnie znajdzie się w czyichś rękach. Pojawiały się komentarze, że w ogóle nam on nie przysługiwał. Poniekąd mogę się zgodzić, ale z drugiej strony nie, bo był to slot x-kom teamu, gdzie my przygotowywaliśmy się do tego turnieju i chcieliśmy wypaść na nim jak najlepiej, bo tak naprawdę punkty w rankingu zdobywa się najbardziej za lany europejskie. Patrząc na obsadę, która jest w tym rankingu, samo wyjście z grupy mogłoby nas wrzucić do plus-minus top 30 HLTV – powiedział.

– Mieliśmy umówiony bootcamp, dlatego też olaliśmy Polską Ligę Esportową, żeby przygotować się do GG League. Potem przeczytaliśmy, że social manager AGO pisał, że dali nam możliwość uczestnictwa w turnieju takim składem, jakim mieliśmy na niego jechać, co, nie owijając w bawełnę, jest kłamstwem. (…) Nie ma AGO, ani nas i jest Virtus.pro na turnieju przez najzwyklejszą, według mnie, chciwość. My potwierdziliśmy udział w GG League, a za naszymi plecami ktoś zgłosił się i podał skład miksowy, nawet nie wiem, czy się w nim znalazłem – kontynuował.

Mocek ocenił potencjał fuzji i zawodników, którzy biorą w niej udział. Odniósł się także do zachowaniu x-kom teamu wobec graczy.

– Projekt x-kom AGO jest fajny. Nie sądzę, żeby był z tego zbudowany top team, szczególnie patrząc na pierwszą falę, oczywiście nikomu nie ujmując, ale nie są to jednak gracze, którzy mają jakiekolwiek doświadczenie. Ten pierwszy strzał nie wypali w taki sposób, w jaki miałby wypalić. Nie wiem, czy są trochę zaskoczeni, że nikt z naszego składu nie wziął w tym udziału. Zachowanie względem nas było niefajne, nawet powiedziałbym, że trochę chamskie, ale tutaj właśnie x-kom później zachował się bardzo dobrze. Dał nam praktycznie wszelkie możliwości, mogliśmy zrobić co chcemy – dodał.

Innocent skomentował także formę swojej formacji przez ostatnie dwa miesiące i potwierdził, że skład będzie trzymał się razem.

– Znajdziemy fajną organizację, która zadba o wszystko. No i po prostu będziemy mogli dalej się rozwijać. Wydaje mi się, że tych dwóch miesięcy, które mieliśmy na grę, nie zdołaliśmy wykorzystać w pełni. Powiedziałbym, że nawet nie w 50 procentach. Nie mieliśmy tych wszystkich map porobionych, to jednak zajmuje dużo czasu, żeby dojść do perfekcji na każdej z nich. No i przede wszystkim brakowało nam LAN-ów, żeby to udowodnić. Był jeden, gdzie graliśmy tym składem, w sumie dwa – Games Clash Masters i Mistrzostwa Polski, gdzie chcieliśmy wygrać, ale losowa jedna runda zdecydowała o tym, że przegraliśmy. (…) Nie sądzę, żebyśmy mieli jakiś wielki żal. Uważam, że zachowanie było słabe po prostu, ale nie martwimy się tym. Postanowiliśmy, że będziemy szli dalej, razem – skomentował.

Innocent zaznaczył również, że jego zdaniem właściwie zachował się prezes x-komu Michał Świerczewski, który zdaniem zawodnika nie naciskał na to, żeby dołączyli do projektu. Cały materiał Mocka dostępny jest poniżej:

Na temat fuzji x-kom teamu i AGO Esports wypowiedzieli się także Jakub Szumielewicz i Sebastian Krzepota. Wideo znajdziecie tutaj.

Zobacz komentarze