Cały świat patrzy na Katowice. Rusza IEM 2021!

IEM Katowice Foto: ESL

IEM Katowice to najważniejszy turniej w kalendarzu każdego zawodnika i fana gier komputerowych na świecie. Impreza od 7 lat rokrocznie organizowana jest w stolicy województwa śląskiego i z każdą kolejną edycją biła rekordy popularności. W tym roku, z uwagi na pandemię, turniej po raz pierwszy zostanie rozegrany całkowicie przez internet, ale to nie osłabia zainteresowania fanów, którzy odliczają minuty do pierwszych spotkań swoich ulubieńców.

  • W 2019 roku 170 tys. kibiców odwiedziło IEM Katowice, a rozgrywki oglądano łącznie przez 157 mln godzin
  • Sukces naszych rodaków w 2014 roku napędził całą branże esportową w Polsce. Teraz są legendami
  • Atmosfera w Spodku jest niedoścignionym wzorem dla światowych eventów. Do Katowic przyjeżdżają kibice z najdalszych zakątków świata

Światowa stolica esportu

By najlepiej pokazać skalę rozwoju wydarzenia w Katowicach, wystarczy spojrzeć na liczby. W 2013 roku, podczas pierwszego przystanku cyklu, imprezę odwiedziło 50 tysięcy osób. W 2019 roku, podczas ostatniego otwartego dla kibiców eventu, zanotowano ich blisko cztery razy więcej. Warto dodać, że wówczas transmisję z rozgrywek oglądano łącznie przez 157 mln godzin.

Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

IEM to już nieodłączny element Katowic. Największe esportowe wydarzenie do Polski sprowadzili Michał Blicharz, Krzysztof Pikiewicz oraz Piotr Uszok, ówczesny prezydent miasta. Blicharz wspominał niedawno, że gdy w lutym 2012 roku dostał wiadomość od jednego z radnych miasta, który przeczytał jego wywiad w gazecie, nie spodziewał się, że IEM w stolicy województwa śląskiego aż tak się rozwinie.

>> Tłumy fanów sportów elektronicznych na IEM Katowice

Dziś IEM Katowice, to nie tylko najważniejsza impreza dla fanów esportu na świecie, którzy na turniej potrafili przylatywać z najdalszych zakątków świata - Chin, Brazylii czy nawet Australii. To również ważne ogniwo biznesu hotelarsko-gastronomicznego dla Katowic i okolicznych miast.

- Poprzez Intel Extreme Masters zwiększamy atrakcyjność miasta. Przyciągamy kolejne firmy chcące inwestować i prowadzić tutaj swój biznes. Przyciągamy kolejnych mieszkańców chcących mieszkać i żyć w tym mieście. Dla każdego przedsiębiorcy to napędzający się rynek zbytu, jego usług oraz dóbr. Dlatego IEM jest tak ważny dla Katowic, dla nas i mieszkańców - mówił przed IEM 2020 Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Legendy

Pierwsza edycja, co prawda nie pod nazwa Intel Extreme Masters a EMS One, odbyła się w Katowicach w 2014 roku. Jednak rok później miasto było już gospodarzem światowych finałów cyklu, a turniej Counter Strike: Global Offensive miał rangę Majora, czyli najważniejszego wydarzenia w kalendarzu zawodników. Podczas premierowej edycji najlepsze okazało się Virtus.pro, czyli drużyna składająca się z pięciu polskich graczy.

Wielu fanów uważa ten sukces za najważniejsze osiągniecie polskiej drużyny w historii esportu. Oprócz prestiżu i mistrzowskiego tytułu, nasi rodacy otrzymali także olbrzymie pieniądze. Do podziału pięcioosobowa drużyna dostała około 300 tysięcy złotych z liczącej 750 tysięcy puli nagród.

Popularność Virtusów nie przemija. Mimo że reprezentanci tej drużyny już nie występują razem, to na zawsze pozostaną w sercach kibiców. Paweł "byali" Bieliński, Filip "Neo" Kubski, Jarosław "pasha" Jarząbkowski, Janusz "snax" Pogorzelski i Wiktor "TaZ" Wojtas zostali uznani za legendy polskiego esportu. Ich kariery, wizerunek, majątek i status na esportwej scenie są niedoścignionym wzorem dla innych polskich zawodników. Dziś te nazwiska kojarzą nawet laicy sportów elektronicznych.

>> Dramatyczny finał katowickiego IEM. Legia nawiązuje współpracę z FaZe Clanem

IEM Katowice - tłumy

Kolejne lata przynosiły do Katowic różne innowacje. Między innymi zmianę nazwy wydarzenia, utratę rangi Majora, zmiany wewnątrz samego turnieju CS:GO, a także roszady w puli gier turniejowych. Jedyne co nie ulegało zmianom, to wzrastający trend popularności imprezy w katowickim Spodku. Jednym z charakterystycznych symboli były ogromne kolejki ciągnące się niekiedy kilometrami. Mnóstwo osób chciało odwiedzić Intel Extreme Masters i nawet wprowadzenie systemu biletowego nie odstraszyło fanów przybywających na arenę.

Gdy w roku 2014 Virtus.pro zwyciężyło pierwszą edycję turnieju CS:GO naturalne było, że apetyt na sukces pojawi się także w kolejnych latach. Niestety, mimo iż zawody organizowane były także między innymi w League of Legends, Fortnite czy StarCraft 2, nigdy nie udało się powtórzyć tak spektakularnego sukcesu. Na powtórkę z roku 2014 nadal czekamy.

Spodek w Katowicach podczas imprezy Intel Extreme Masters w 2016 roku Foto: ESL

Pandemia a esport

Mniej więcej rok temu, gdy do Europy dotarł koronawirus SARS CoV-2 z chińskiego Wuhan, Intel Extreme Masters stanął przed ogromnym znakiem zapytania. Przez kilka dni trwała gorąca dyskusja na temat organizacji imprezy, aż w końcu zapadła decyzja, która wzbudziła liczne kontrowersje. Choć wszyscy przygotowani byli na wydarzenie w Spodku, kibice lecieli z najdalszych zakątków świata, to władze lokalne i wojewódzkie zdecydowały, że impreza nie będzie mogła odbyć się w dotychczasowym kształcie ze względu na zagrożenie epidemiologiczne. Do katowickiego Spodka weszli tylko gracze, obsługa eventu i przedstawiciele mediów.

>> Wojewoda Śląski wykluczył udział publiczności w IEM Katowice 2020

IEM Puchar Foto: ESL

Niestety epidemia nadal trwa i nikt nie brał pod uwagę organizacji takiego wydarzenia w formacie offline. Wszystkie zmagania zostaną rozegrane przez internet, a jedynie komentarz i analiza będą nadawane z Katowic. Brak możliwości odbycia się turnieju w standardowej formule bardzo boli cały esportowy świat. Uniemożliwia to utworzenie charakterystycznej dla tego wydarzeń atmosfery. IEM Katowice pod względem liczebności publiki, wrzawy na trybunach, jest niedoścignionym wzorem dla światowych eventów esportowych.

>>Spodek i MCK w czasie pandemii. "Z kalendarza wyparowało 400 imprez"

Polska społeczność nadal żyje sukcesem Virtus.Pro z 2014 roku. Kibice w naszym kraju wciąż mają nadzieję, że w przyszłości rodzimej ekipie uda się chociażby zbliżyć do tego osiągnięcia. W tym roku naszymi reprezentantami będą zawodnicy Wisły All in Games Kraków, ale kibice i eksperci bardzo sceptycznie patrzą na ich szanse w rywalizacji z najlepszymi drużynami świata.

IEM Katowice przyciąga kibiców nie tylko ze względu na wspomnienia, ale również dzięki atmosferze na trybunach, obecności największych światowych gwiazd i prestiżowi turnieju. Mamy więc nadzieję, że w przyszłym roku znów będzie nam dane pojechać do Katowic i cieszyć się z udział w najlepszym światowym turnieju esportowym. Na razie pozostaje nam jednak śledzić rozgrywki w internecie, a te od wtorku możecie oglądać na polskiej transmisji od ESL.

Zobacz komentarze