Nieudany debiut Honoris, ale było kilka pozytywów

NEO Foto: ESL

Nie tak wyobrażali sobie debiut w nowym składzie zawodnicy Honoris. Polacy ulegli w pierwszym meczu HomeSweetHome #5 ekipie forZe 11-16

- Zespół to bardzo skomplikowany organizm. Nie robiliśmy żadnych statystyk, bardziej bazowaliśmy na naszym doświadczeniu i wyczuciu. - powiedział Filip "NEO" Kubski na konferencji prasowej, gdy został zapytany do dobór zawodników do drużyny. W czwartkowe popołudnie oglądaliśmy debiut nowego składu i wszyscy byliśmy ciekawi jak wypadnie piątka Honoris.

Zaczęło się bardzo dobrze, bo od prowadzenia polskiej formacji, która wygrała pierwsze pistolety, a później także force i rundę full rywali. Przewaga powiększyła się do 5 punktów, ale forZe zdołała to szybko odrobić, korzystając ze słabej defensywy na bombsite B. Końcówka pierwszej części należała jednak do polskiej formacji i na przerwę schodzili z prowadzeniem 8:7.

Po zmianie stron to Rosjanie przejęli pałeczkę. Świetnie prezentował się Andrey "Jerry" Mekhryakov, który zdobył 27 eliminacji. Gdy już biało-czerwoni zgromadzili pieniądze, zaczęli odrabiać straty. Przy stanie 9-11, bardzo ważnego clutcha ugrał Daniel "STOMP" Płomiński. Dobrze w polskiej ekipie prezentował się też NEO, na jego konto w tym meczu wpadło 19 fragów. Końcówka spotkania należała jednak do forZe, które zdołało domknąć to spotkanie.

Podsumowując nie był to wybitny mecz, ani jednych, ani drugich. Na pewno widać kilka pozytywów w grze Polaków. Najważniejsze, że mają pomysł na to jak chcą grać i wyniki przyjdą z czasem.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze