HenryG odpowiada na zarzuty o gwałt

Henry "HenryG" Greer Foto: Youtube/FACEIT

Komentator CS:GO i były pro gracz Henry "HanryG" Greer odpowiedział swojej byłej dziewczynie Kelly Jean na poważne zarzuty dotyczące m.in. rzekomego gwałtu.

Przypomnijmy, że kilka dni temu Jean w szczegółach opisała sytuację z nocy sylwestrowej, kiedy to - jak twierdzi - jej partner zignorował odurzenie marihuaną dziewczyny i wykorzystał ją seksualnie.

W oświadczeniu Jean czytaliśmy m.in.

Trwało to kilka godzin. Mówiłam mu, że nie chcę uprawiać seksu, ponieważ byłam na zbyt dużym haju. Po krótkim czasie był sfrustrowany i zignorował to. Zainicjował seks oralny. Nie wiedziałam nawet jak długo to trwało. Nie czułam prawie nic. Skupiałam się na tym, aby poczuć się lepiej, ponieważ kręciło mi się w głowie i czułam się okropnie. Nie wiedziałam co się dzieje, dopóki nie zaczął ze mną uprawiać seksu i było to nieprawdopodobnie bolesne. Ból był szokujący, moje ciało najwyraźniej nie było gotowe na seks. Pobiegłam do łazienki. Widziałam krew. Ponieważ leciała mi krew, wróciłam do sypialni, ale położyłam się na podłodze, a nie na łóżku. Robię tak też gdy czuję słabo. Nie chciałam też być dotykana. On skomentował, że jestem głupia, bo leżę na podłodze."

O CAŁEJ SPRAWIE PISZEMY TUTAJ

Dlaczego o sprawie dowiadujemy się teraz? Jean tłumaczy, że musiała przepracować ten czas z terapeutą, który namówił ją do upublicznienia wydarzeń. HenryG zaprzeczył wersji swojej ex. Teraz napisał swoją, dłuższą wersję.

"Przez prawie dwa lata Kelly i ja byliśmy w długotrwałym związku, który był emocjonalnie naładowany, a potem oboje zdaliśmy sobie sprawę, że jest toksyczny i destrukcyjny. Chociaż głęboko żałuję tego, co powiedziałem podczas naszego związku, nigdy nie molestowałem seksualnie ani fizycznie Kelly ani nikogo innego. Muszę jasno powiedzieć, że jej opis wydarzeń sylwestrowych jest nieprecyzyjny i nieprawdziwy.

W sylwestra Kelly przyszła zobaczyć się ze mną po tym, jak spędzaliśmy wieczór w dwóch oddzielnych grupach. Przyszła do mojego domu i chciała palić ze mną trawkę. Byłem już na haju, ale miałem znacznie silniejszą tolerancję. Po tym, jak trochę zapaliła, zainicjowała seks. W połowie powiedziała, że czuje się zbyt źle, by kontynuować, więc przestaliśmy. Oboje tej nocy nie spaliśmy, ona czuła się źle, a ja miałem na nią oko.

W następnych tygodniach nie wspominała o tej nocy. Wkrótce zdaliśmy sobie sprawę, że ten związek nie ma przyszłości. Często się kłóciliśmy i wyjaśniłem, że powinniśmy to skończyć (...) Gdy zaczęliśmy to kończyć, sylwester stał się głównym wydarzeniem w jej umyśle. Twierdziła, że nie interesowałem się nią, że chodziło mi tylko o seks..."

W dalszej części HenryG publikuje fragmenty rozmów z byłą dziewczyną. Całość znajdziesz TUTAJ.

Cały wywód brytyjski komentator kończy słowami, że "być może nie był najlepszym partnerem, ale nigdy by Kelly nie skrzywdził". Jak widać, mamy tu słowo przeciwko słowu i zapewne sprawa zakończy się w sądzie.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze