Games Clash Masters: Team Kinguin odsyła Sprout do domu

Kinguin Foto: Games Clash Masters

Zawodnicy Team Kinguin podejmowali Sprout w meczu o utrzymanie. Ostatecznie Polacy wygrali po wyczerpującym trzymapowym pojedynku.

Nuke (16:14)

Team Kinguin przystąpił do meczu po stronie antyterrorystów. Od pierwszych rund narzucili rywalom tempo gry. Niemiecko-duńska formacja zdołała zapisać na swoim koncie zaledwie trzy rundy. Po przerwie rozwinęła skrzydła i stopniowo odrabiała straty. „Pingwiny” były bezradne i zwycięstwo wisiało na włosku. Przebudziły się dopiero na ostatniej prostej. W decydującej rundzie Mikołaj „mouz” Karolewski w pojedynkę wyeliminował trzech przeciwników i tym samym zdobył pierwszy punkt w serii dla swojego zespołu.

Mirage (14:16)

Podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego zanotowali udany początek drugiej mapy. Wygrali „pistoletówkę”, a następnie zapisali na swoim koncie kolejne trzy punkty. W czwartej rundzie zawodnicy Sprout zgromadzili fundusze na pełne wyposażenie i przejęli inicjatywę. Jeszcze przed przerwą zespół Wiktora „TaZa” Wojtasa odzyskał kontrolę i zakończył pierwszą połowę wynikiem 9:6. Po zmianie stron nie mogli znaleźć sposobu na powstrzymanie rozpędzonych przeciwników. W roli antyterrorystów zdobyli tylko cztery punkty i tym samym zostali pokonani na drugiej arenie.

Train (16:14)

Team Kinguin wygrał „pistoletówkę”. W drugiej rundzie popełnił jednak błąd, który natychmiast wykorzystali rywale. Sprout uspokoiło grę i stopniowo umacniało się na prowadzeniu. Rywalizacja wyrównała się w końcowej części pierwszej połowy. Do przerwy niemiecko-duńska ekipa wygrywała 8:7. Po zmianie stron sytuacja się powtórzyła. Karol „rallen” Rodowicz i spółka zwyciężyli w rundzie pistoletowej, ale konkurenci ponownie doprowadzili do przełamania. Kinguin przez kilka rund było niewidoczne. Przebudziło się dopiero w decydujących rundach i ostatecznie zdołało pokonać konkurentów.

Zobacz komentarze