G2 nie daje szans Virtus.Pro

Snax Foto: Starladder

Zaskoczenia nie było, Virtus.Pro dwukrotnie ulega G2, najpierw na mapie Train później Vertigo. Zaraz będą mieli szansę się zrewanżować grając z MIBR.

Pierwszą mapą w meczu był Train, od początku starcie nie układało się po myśli Polaków. G2 po stronie broniącej wygrało rundę pistoletową a wraz z nią dwie kolejne. W rundzie numer cztery dzięki świetnemu atakowi udało się zdobyć punkt, później kolejny. Jednak to był ostatni moment, w którym wynik był bliski. Do końca połowy widać było dominację fracnusko-serbskiej formacji. Po zmianie stron Polacy zaczęli wracać, jednak po 4 rundach wszystko się posypało. G2 wróciło do inkasowania rundy po rundzie i spotkanie zakończyło się wynikiem 16:8.

Na Vertigo było jeszcze gorzej, tym razem G2 zaczęło po stronie atakującej. Od początku meczu wszystko szło po ich myśli i każdy atak kończył się sukcesem, doprowadzili do stanu 9:0, wtedy Virtus.Pro udało się przełamać, jednak to cytując Mariusza Pudzianowskiego "to nic nie dało". Do końca połowy udało się zdobyć tylko jeszcze jeden punkt, a po zmianie stron żadnego. To była bardzo krótka mapa, ostateczny wynik to 16:2 dla francusko-serbskiej ekipy.

To nie koniec przygody Virtus.Pro z cs_summit, zaraz zagrają mecz z MIBR, który będzie miał kluczowe znaczenie w kwestii awansu z grupy.

Zobacz komentarze