Reborn. Francuzi się doczekali, a my?

g2 shox

Francuzi i Polacy mają wiele wspólnego. Piękne kobiety, zamiłowanie do serów, ale również świetnych zawodników CS:GO. Przez dwa ostatnie lata Polacy, tak jak i Francuzi, czekali na powrót do CS-owej elity. Francuzom się udało, a nam... sami wiecie jak jest.

W niedzielę dobiegły końca finały 9. sezonu ESL Pro League. 16 najlepszych drużyn na świecie walczyło o puchar i 250 tysięcy dolarów. Ostatecznie triumfowali gracze Liquid, którzy w wielkim finale pokonali G2 Esports.

Mar(sz)azm

Temat "odrodzenia" francuskiej sceny CS:GO do tablicy wywołał Maniac, były zawodnik takich teamów jak Titan czy LDLC. Quiquerez stwierdził, że wreszcie jego krajanie odnaleźli synergię pomiędzy doświadczeniem, młodą pasją a talentem. Wreszcie zaczęli działać jako organizmy uczące się wzajemnie, a tamtejszy CS jest w najlepszej formie od lat.

Trudno się dziwić tej euforii, albowiem jego rodacy 2019 rok zaczęli z przytupem. Vitality triumfowało na finałach 7 sezonu ECS, cs_summit 4 i Charleroi Esports 2019, natomiast G2 Esports w ubiegłą niedzielę zgarnęło 80 tys. dolarów za 2. miejsce na finałach ESL Pro League. Wystarczy powiedzieć, że na tej rangi sukcesy Francuzi czekali blisko 2 lata. Ostatnim trofeum jakie przywieźli do ojczyzny było zwycięstwo w DreamHack Masters Malmö we wrześniu 2017 .

Niestety, ale rok 2018 był dla "trójkolorowych" marszem bosymi stopami przez rozżarzone węgle. Porażki w Bostonie, Kolonii, Sydney czy Katowicach potęgowały kolejne zmiany i bezskuteczne próby przywrócenia blasku G2. Powiewem świeżości miał być świetnie zapowiadający się skład Vitality, jednak ekipa ZywOo potrzebowała czasu by wejść na odpowiedni poziom.

La Magnifique 

To, że Francuzi dysponują wspaniałą kuźnią CS-owych talentów wiedzieliśmy od lat. SIXER zachwycał nas swoimi akcjami w Counter-Strike 1.6, kennyS przedstawił się elicie genialnymi występami jeszcze na platformie CS: Source, a shox od początku istnienia CS:GO udowadnia, że indywidualnie jest jednym z najlepszych graczy na świecie. Do tego ten 18-letni kosmita ZywOo, który jest grającą maszynką do fragów. A przecież nie wspominaliśmy o takich graczach jak apex, NBK czy Happy. Francuzi zawsze bronili się personaliami i wielokrotnie próbowali zbudować super team. Żaden z tych pomysłów tak naprawdę nie wypalił.

Być może receptą na sukces nie jest budowanie gwiazdorskiego lineupu, a po prostu drużyny. Ekipy zawodników, którzy wnoszą zupełnie inne elementy, a każdy z nich ma coś wyjątkowego do zaoferowania. Maniac zwraca uwagę, że najlepsze francuskie formacje postawiły waśnie na model doświadczenie + młodość, w którym zawodnicy wzajemnie czerpią korzyści.

Patrząc na podium dotychczasowych, najbardziej prestiżowych turniejów w 2019 roku, bezapelacyjnie Francuzi jako nacja są w czołówce światowej. Lepiej tylko wyglądają Amerykanie, których napędza NRG Esports i oczywiście Team Liquid.

Francuzi czekali 2 lata. My na spektakularny sukces Polaków czekamy nawet dłużej, bo ostatnim wielkim triumfem biało-czerwonych było zwycięstwo VP w DreamHack Masters Las Vegas w 2017 roku. Problem polega na tym, że nie jesteśmy nawet blisko powrotu do elity. Najwyżej sklasyfikowanym rodzimym zespołem w rankingu HLTV jest Aristocracy, które zajmuje 28. miejsce, a ich możliwości dość brutalnie zweryfikowały eliminacje ESL Pro League.

Ciężko jednoznacznie wskazać przyczynę, dla której Francuzi potrafili wrócić na odpowiednie tory, a Polacy wciąż szukają w stogu siana tej igły, z której uszyją odpowiedni garnitur na imprezę. Na tę chwilę wydaje nam się, że tej igły tam nie ma. Albo jest bliżej niż myślimy... ?

Zobacz komentarze