Heroic napisało piękną historię, ale buldożer Vitality się zbliża

stavn Foto: ESL

Zwykło się mawiać, że ostatni krok w drodze do sukcesu jest najtrudniejszy. Ten frazes sprawdzą dziś zawodnicy Vitality i Heroic, którzy zmierzą się w finale ESL One Cologne Europe.

Konia z rzędem temu, kto przed turniejem wskazałby właśnie te zespoły do finałowej rywalizacji. Patrząc jednak na to jak się prezentowały, nie ma w tym żadnego przypadku. Buldożer, taran, maszyna do zabijania - wszystkie te barwne porównania idealnie odwzorowują ekipę Vitality. Żaden z ich dotychczasowych rywali nie urwał im nawet mapy, więc Francuzi specjalnie się nawet nie spocili w drodze do finału. Tak naprawdę w ekipie Vitality wszystko funkcjonuje na najwyższych obrotach. Gwiazdy zespołu - ZywOo i shox - pokazują bajeczną formę, co napędza także ich drużynowych kompanów do lepszej gry.

Heroic niewątpliwie również zasługuje na końcowy sukces, ale ich droga do finału była zupełnie inna. Przypomnijmy, że po zaskakujący zwycięstwie z FaZe, potknęli się w starciu z G2 Esports, a do fazy play-off awansowali eliminując fnatic. Los chciał, że po ćwierćfinałowym starciu z compLexity znów zmierzyli się z G2. Ponowie obejrzeliśmy trzymapowe starcie, ale tym razem z happy endem dla Duńczyków. W każdym z dotychczasowych spotkań Heroic nie było faworytem i nie inaczej będzie teraz, więc to może być ich karta przetargowa. Oczywiście w ekipie duńskiej też są indywidualności tj. stavn czy TeSeS, ale tam różnicę robi przede wszystkim zgranie i praca zespołowa.

Ciekawie więc zapowiada się zestawienie dwóch różnych drużyn. Jedna niszczy wszystko na swojej drodze, druga świetnie czuje się będąc underdogiem. Francuska maszyna stawia na indywidualności i kreowanie przestrzeni dla gwiazd, duńska kompania natomiast największą klasę pokazuje grając zespołowo. Która taktyka okaże się skuteczna? Początek finału ESL One Cologne o 18:30 w Polsat Games.

Zobacz komentarze