Nieudany debiut NEO w barwach FaZe! Kubski przegrywa starcie z Virtus.pro

NEO Foto: Virtus.pro

Dołączenie Filipa "NEO" Kubskiego do FaZe Clanu samo w sobie jest szokującą informacją. Ku zaskoczeniu pierwszy mecz w barwach nowego zespołu NEO zagrał przeciwko... Virtus.pro!

Ćwierćfinał ECS Season 7 Europe Week 4 wystartował na Nuke'u. Tam też "Niedźwiedzie" rozpoczęły od dwóch wygranych, ale olofmeister i NiKo odpowiedzieli już w trzeciej rundzie. To umożliwiło FaZe zdobycie na swoim koncie sześciu rund z rzędu po stronie CT. Do przerwy międzynarodowa formacja zebrała w sumie dziesięć punktów. Wtedy zadziała się magia. Virtus.pro po wejściu w skórę antyterrorystów nie pozwoliło rywalom wygrać ani razu. NEO co prawda rozdał dwa headshoty w pistoletówce, ale to nie wystarczyło, aby ją wygrać. Reprezentanci rosyjskiej organizacji zdominowali drugi etap spotkania. FaZe było bliskie przełamania dopiero w 25. rundzie, ale Snax wyeliminował Polaka i Szweda, po czym wygrał rundę. Żeby było mało, MICHU dokonał ostatniej eliminacji w spotkaniu w nietypowy sposób. Za pomocą noża pozbył się GuardiaNa i zakończył mapę. NEO na Nuke'u zdobył zaledwie dziesięć zabójstw. Gorzej wypadł tylko rain z osiem eliminacjami na koncie. Wśród naszych rodaków wyróżniał się snatchie, który wykręcił statystyki 31-14.

Gracze następnie przeszli na Overpassa. Tam FaZe zaczęło po stronie terrorystów, a Norweg wypadł zupełnie inaczej, jak przed chwilą. Dzięki trzykrotnemu trafieniu znacząco przyczynił się do wygrania walki na Glocki i USP. Tym razem to Filip i spółka dyktowali warunki, czego oznaką był triumf w pierwszych siedmiu rundach. Virtus.pro nie chciało być gorsze i przełamało serię FaZe, tym samym wracając do spotkania. "Niedźwiedzie" przeszły do TT z wynikiem 6:9. Choć Train wydaje się mapą CT, to Polacy również przejęli kontrolę jako terroryści. Wygrali oni sześć rund i zdecydowali się na pauzę, ale bardziej skorzystała na niej międzynarodowa formacja, która doprowadziła do remisu 12:12. NEO przyjął w pewnym sensie rolę wabika, przez co wystawiał rywali kolegom pod celownik. Taktyka ta okazała się skuteczna, bowiem jego drużyna w końcu wygrała mapę.

Ostatnią szansę na kontynuowanie drogi do ECS Season 7 obydwa zespoły dostały na Mirage. Tam też Virtus.pro pokazało się z równie solidnej strony, co wcześniej. Tym razem obudził się OKOLICIOUZ, który w pierwszej rundzie po stronie TT zdobyl trzy fragi i podłożył bombę. Połowa układała się na korzyść VP, choć FaZe zdobywało pojedyncze punkty i przeszło do CT z wynikiem 6:9. Los NEO i spółki przypieczętowała pistoletówka w drugim etapie mapy, w której NiKo bezskutecznie próbował swoich sił w sytuacji 1 na 3. Na Mirage widać było brak zgrania u Kubskiego i spółki, co przyczyniło się do porażki. Virtus.pro w CT nie przegrało ani razu. Nie ma co dziwić się Filipowi, że nie zdobył na swoim koncie wielu eliminacji. W końcu dopiero co dołączył do zespołu i w dodatku objął odpowiedzialną rolę prowadzącego.

FaZe Clan 2:1 Virtus.pro (Nuke 16:10, Overpass 13:16, Mirage 16:6)

Zobacz komentarze