NEO i FaZe kończą swoją przygodę na ESL One Cologne

neo Foto: Adela Sznajder / DreamHack Masters Dallas

Trzeci turniej Filipa "NEO" Kubskiego w barwach FaZe i chyba najsłabszy występ naszego rodaka, ale także jego zespołu. Po 3 meczach FaZe musi pakować walizki i wracać do domu. W meczu o wszystko dość łatwo ulegli mousesports.

Karrigan w social mediach bardzo chwalił swój zespół, mówiąc, że jak na tak krótki okres, jest bardzo zadowolony z dyspozycji zespołu. Warto też przypomnieć, że nie tak dawno mouse ograło FaZe na finałach ESL Pro League w Montpelier. Był to jednostronny pojedynek, więc nic dziwnego, że FaZe pałało rządzą rewanżu.

Tym razem zaczęło się od mapy de_inferno, którą wybrały Myszy. W spotkaniu z MVP PK pokazali tam świetną defensywę, wygrywając gładko 16:6. W starciu z FaZe tak łatwo nie było. Co prawda pierwszą część wygrali 9:6, ale w obronie rozczarowali. FaZe miało nawet 2 punkty meczowe. Niestety ich nie wykorzystali i w dogrywce, to podopieczni Karrigana okazali się lepsi.

Potem przenieśliśmy się na mapę FaZe, na której międzynarodowy zespół powinien zaprezentować się lepiej. Niestety tak nie było. Od początku dominowali gracze Myszy, a ich defensywa świetnie współpracowała. Efektem tego był triumf przed przerwą 11-4. Po zmianie stron sytuacja nie zmieniła się znacząco. FaZe próbowało wrócić do meczu, jednak ich defensywa była zbyt chaotyczna. Wobec tego musieli uznać wyższość rywali, przegrywając cały mecz 0:2.

Co gorsze, polski zawodnik bardzo rozczarował. Podczas całego meczu z Mousesports zdobył jedynie 18 fragów, co mocno nadszarpnęło wiarę kibiców w projekt pt "NEO w FaZe". Zdecydowanie był to najsłabszy turniej Polaka w trykocie nowej ekipy.

Zobacz komentarze