FACEIT Major: TOP 5 graczy w fazie nowych pretendentów

Twistzz Foto: ESL

Pierwsza część FACEIT Major dobiegła końca. W gronie uczestników znaleźli się gracze, którzy słyną ze stabilnej i wysokiej formy. Kibice wymagają od nich niemożliwego i rzadko mają powody do rozczarowania. Spośród tych wyjątkowych zawodników wybraliśmy najskuteczniejszą „piątkę”.

Nicolai „device” Reedtz

Device uchodzi za największą gwiazdę Astralis. W takiej sytuacji nie może on liczyć na taryfę ulgową ze strony społeczności. Ogromna presja nie odbija się jednak negatywnie na dyspozycji Duńczyka. Wręcz przeciwnie. Oczekiwania kibiców jeszcze bardziej mobilizują go do osiągania niemożliwego. Podczas rozgrywek widzowie mogli zobaczyć kunszt device’a w pełnej krasie. Gracz doskonale wiedział, kiedy powinien przyśpieszyć, a kiedy musi zagrać pasywniej. Reedtz unikał podejmowania zbędnego ryzyka. Tym samym kolejny raz udowodnił, że jest jednym z najrozsądniejszych snajperów na scenie CS:GO.

Peter „dupreeh” Rasmussen

Dupreeh wychodzi z cieniu device’a i coraz częściej odgrywa pierwszoplanową rolę w swojej drużynie. Wygrane mecze z Rogue, compLexity i Spirit były w dużej mierze jego zasługą. Eksplozja formy 25-latka przypadła jednak na spotkanie z NiP. Rasmussen dwoił się i troił, aby wyrwać zwycięstwo zaskakująco silnym przeciwnikom. Choć Astralis ostatecznie przegrało spotkanie po czterech dogrywkach, dupreeh był najskuteczniejszym zawodnikiem na serwerze i napsuł sporo krwi Szwedom. Mecz zakończył ze statystykami 54:34. W tym przypadku liczby mówią same za siebie. Wedle statystyk HLTV, Duńczyk był drugim najlepszym graczem fazy nowych pretendentów.

Jonas „Lekr0” Olofsson

Szwed zaczął turniej od udanego występu w spotkaniu z Virtus.pro. Jeszcze lepiej spisał się w meczu z TyLoo, ale pełnię swoich możliwości pokazał dopiero w pojedynku z Astralis. NiP był z góry skazywany na porażkę w starciu z duńską formacją. Lekr0 podszedł do spotkania bez kompleksów i stał się motorem napędowym swojego zespołu. W ofensywie wielokrotnie wygrywał otwierające pojedynki, które pozwalały jego drużynie zająć bombsite i ostatecznie zapisać na swoim koncie kolejny punkt. W defensywie potrafił w pojedynkę zatrzymać nacierających rywali. Serwis HLTV podaje, że Olofsson był najlepszym graczem w tej fazie Majora.

Russel „Twistzz” Van Dulken

Zatrudnienie Twistzza było prawdopodobnie najlepszą decyzją zarządu Team Liquid. Inwestycja zwraca się z nawiązką. Z każdym turniejem utalentowany Kanadyjczyk jest coraz groźniejszy. Podczas rozgrywek FACEIT Major znów stanął na wysokości zadania. W decydujących spotkaniach znalazł się na szczycie tabeli i w żadnym wypadku nie były to tylko puste liczby. W każdej rundzie robił średnio 90,2 punktów obrażeń. Jego specjalnością są serie zabójstw. W meczach z HR i Vega nie potrzebował pomocy kolegów, aby odprawić rywali z kwitkiem.

Issa „ISSA” Murad

O ile dyspozycja HellRaisers stała pod znakiem zapytania, o tyle wysoka forma Jordańczyka była niemal pewna. ISSA poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa z faworyzowanym North, które przecież tydzień wcześniej zdobyło prestiżowe trofeum na turnieju w Sztokholmie. Reprezentant HellRaisers zdobył 37 fragów w ciągu 36 rund. To daje więcej niż jedno zabójstwo na rundę. Równie dobrze spisał się w meczu z OpTic, który decydował o awansie do dalszej fazy zawodów. Aż dziesięciokrotnie zdobył pierwsze zabójstwo. W rozstrzygającej rundzie sam wyeliminował 4 przeciwników.

Zobacz komentarze