Młodzież rozniosła Sprout! AGO z awansem do ESL Pro League!

Furlan
Furlan Foto: x-kom AGO

Siedmiu polskich zawodników zobaczyliśmy w decydującym meczu barażów 12. sezonu ESL Pro League. Mimo mapy przewagi ze strony Sprout, to rodzima organizacja zagra w przyszłym sezonie esportowej Ligi Mistrzów.

Zawodnicy x-kom AGO przed tym spotkaniem zgodnie twierdzili, że to prawdopodobnie najważniejszy mecz w ich profesjonalnych karierach. Trudno się z tym nie zgodzić, bo średnia wieku w zespole Jastrzębi to 22 lata. O ile furlan czy Gruby już mają na swoim koncie o wiele poważniejsze mecze, to dla mhla i f1ka zdecydowanie spotkanie decydujące o biletach do esportowej Ligi Mistrzów było na pewno najważniejszym w karierze.

Zaczęło się bardzo dobrze dla polskiej organizacji, bo AGO na de_mirage kompletnie dominowało rywali. Duża w tym zasługa mhla, który dwoił się i troił by jego ekipa była na prowadzeniu. Jastrzębie do przerwy prowadziły 11-4, a po zmianie stron tylko dopełniły formalności. Knasiak zakończył planszę z 34 eliminacjami na koncie. Jakby tego było mało, jedynym który przekroczył granice 20 fragów na pierwszej mapie był f1ku.

mhll

Na "pociągach" Sprout wyglądało już lepiej. Szczególnie sntahcie miał dobrą czutkę, bo do przerwy zgromadził 15 eliminacji. Mimo iż Sprout wygrało pierwszą część 9-6, AGO na pewno nie narzekało. Wynik po stronie terro z pewnością ich zadowalał. Po zmianie stron Jastrzębie musiały wygrać pistoletówkę, i to zrobiły. Kiedy wydawało się, że wszystko idzie w kierunku wygrania przez AGO drugiej mapy, Sprout spięło się w sobie i doprowadziło do dogrywki. Tam Jastrzębie nie dały rywalom złudzeń, a F1ku popisał się pięknym acem, który zapewnił AGO prowadzenie 2-1 w mapach.

Spośród wszystkich map, to właśnie na de_dust 2 mieliśmy największe obawy o sukces polskiej drużyny. Sprout bardzo dobrze gra na "piaskach", ale strona obronna im nie wyszła. Choć rozpoczeli od dwóch wygranych rund, potem AGO zaczęło wygrywać rundy i ekonomicznie zjadało rywali. Do przerwy widzieliśmy prowadzenie Jastrzębi 10-5. Polsko-niemiecka formacja próbowała wracać, ale jak tylko Jastrzębie zbudowały ekonomię, nie pozostawiły rwalom złudzień.

Imponujący styl, imponująca forma mhl-a i F1ka. Z taką grą x-kom AGO nie ma czego się obawiać w esportowej Lidze Mistrzów. Polska drużyna była dziś o klasę lepsza.

Zobacz komentarze