Ale oni mają silną psychikę! x-kom AGO wygrywa z szóstą drużyną świata!

gruby Foto: Materiały prasowe

W swoim przedostatnim meczu w fazie grupowej 12. sezonu ESL Pro League Europe x-kom AGO podejmowało G2. Obie drużyny przystępowały do tego spotkania z serią trzech przegranych meczów z rzędu i było jasno, że kto dziś tę złą kartę odwróci.

Zdecydowana większość ekspertów typowała zwycięstwo francusko-bośniackiej formacji i trudno się dziwić, wszak to 6. drużyna światowego rankingu. Jastrzębie jednak udowodniły, że potrafią rywalizować z najlepszymi, więc liczyliśmy, że i w tym spotkaniu z G2 to udowodnią.

AGO wybrało de_inferno i jak się okazało, była to słuszna decyzja. Strzelecko na pierwszej mapie Jastrzębie wyglądały dobrze, wygrywały duele, a snajper Polaków robił świetne fragi. Pierwszą część biało-czerwoni wygrali 8-7, a po zmianie stron, prezentując znakomitą defensywę wygrali 16-14. Na indywidualną pochwałę zasługuje Dominik "GruBy" Świderski, który absolutnie opanował piasek i niemal w każdej rundzie dawał stamtąd kluczowe fragi.

O drugiej mapie, de_nuke, można napisać, że się odbywał. I tyle by wystarczyło, bo był to teatr tylko francuskiej formacji. Kompletna dominacja, znakomita gra w ataku i pewna wygra 11-4 w pierwszej połowie. Po zmianie stron AGO nie wygrało nawet rundy, więc szybko przenieśliśmy się na de_vertigo.

Tam rozpoczęło się bajecznie, od ace'a w wykonaniu najmłodszego zawodnika tego spotkania. Mimo ace'ów f1ka, później także furlana, czterech fragów oskarisha, AGO po stronie broniącej wygrało tylko 5 rund, wiec comeback w drugiej części wydawał się być arcytrudny. Polacy udowodnili jednak, że mają silną psychikę. Mimo przegranych pistoletów i sześciu punktów straty, AGO podniosło się. Polacy doprowadzili do remisu i to poskutkowało dogrywką! Tam biało-czerwoni pokazali jeszcze lepszą grę i w pełni zasłużyli na końcowy sukces.

Zwycięstwo z G2 oznacza, że x-kom AGO notuje drugie zwycięstwo w 12. sezonie ESL Pro League Europe. Polakom pozostał już tylko mecz z GODSENT, zaplanowany na 19. września.

Zobacz komentarze