NaVi idzie po swoje. Spotkanie TeSeSa i S1mpla będzie ozdobą wieczoru

Natus Vincere Foto: Bart Oerbekke / ESL

ESL Pro League wkracza w decydującą fazę. Dziś poznamy pierwszego finalistę esportowej Ligi Mistrzów. Dużo wskazuje, że będzie to Natus Vincere, ale Heroic ma argumenty by do tego nie dopuścić.

Przed rozpoczęciem play-off ESL Pro League Europe przedstawiliśmy wam listę zawodników, na których trzeba zwrócić szczególną uwagę w tej fazie turnieju. Wśród nich był oczywiście s1mple, który po prostu niszczył kolejnych rywali w grupie. W play-off Ukrainiec gra równie dobrze, ale dla Natus Vincere najważniejsze jest, że jego koledzy się obudzili. W ćwierćfinałowym spotkaniu z compLexity duży impact zrobił także flamie, a z mouz swoje dorzucił Perfecto. NaVi zaczyna przypominać drużynę, która triumfowała podczas IEM Katowice. Wszystkie zębatki się zazębiają. Ukraińska lokomotywa się rozpędza, kolejne wagony są podczepiane. Czy ktoś ich zatrzyma?

Spróbuje to zrobić Heroic, które pozytywnie zaskakuje podczas rundy pucharowej. Duńczycy najpierw bez straty mapy ograli swoich rodaków z Astralis, którzy przecież jak burza przeszli przez fazę grupową. Później odstrzeli także BIG, które jeszcze kila tygodni temu było najwyżej w rankingu światowym HLTV. Mimo iż Heroic gra bez trenera HUNDENA, najwidoczniej idealnie potrafią wprowadzić jego rady sprzed spotkania. Wielką robotę robi także René :TeSeS" Madsen, którego spotkanie z s1mplem będzie ozdobą wieczoru.

My nie możemy się już doczekać tego spektaklu. Czy ukraińska lokomotywa z rosyjskimi wagonami zatrzyma się w Danii? Czy młody gniewny TeSes przeszkoli najlepszego zawodniam świata? Na te pytania poznamy odpowiedź wieczorem

Zobacz komentarze