"Gra o slot" część 3. Trudne wyzwania AGO i Wisły

Grzegorz "jedqr" Jędras
Grzegorz "jedqr" Jędras Foto: Jeremi Śpiewak / Wisła All In Games Kraków

Przed nami trzeci dzień rywalizacji polskich zespołów o prawo gry w kolejnym sezonie ESL Pro League. Wczoraj z marzeniami o "esortowej Lidze Mistrzów" pożegnało się Anonymo Esports, a na placu boju z rodzimych ekip pozostała Wisła i x-kom AGO.

x-kom AGO i Wisła Kraków pozostają w grze o ESL Pro League

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale też stopień trudności podnosi się wraz z kolejnym dniem. W grze o slot pozostało tylko sześć ekip, z czego dwie polskie. Nasi rodacy nie będą mieli łatwego zadania, bo są w drabince przegranych. Tam każda porażka oznacza już koniec marzeń o dołączeniu do elity.

x-kom AGO przyjdzie się zmierzyć ze Sprout, które już w tym turnieju ograło Wisłę All in Games Kraków. Cieszy na pewno fakt, że gra Jastrzębi jest bardzo dobra i wydaje się, że Niemcy są do pokonania. Wisła trochę miała pecha, trochę decydował dobór map, a trochę zawiodła forma. Jeżeli AGO zaprezentuje poziom gry z poprzednich dwóch dni, to wydaje się, że pokonają Niemców.

Skoro o zawodnikach Białej Gwiazdy mowa, to Ci również wciąż mają szansę na triumf, Wydaje się jednak, że czeka ich starcie z bardzo wymagającym rywalem - Nemigą. Białoruska drużyna ostatnimi czasy zawodziła, ale wydaje się, że wraca na odpowiednie tory. Co prawda Wisła w ostatnim czasie pokonywała lepsze zespoły, ale wydaje się, że w tej serii nie będzie im łatwo.

My oczywiście liczymy na zwycięstwa obu naszych ekip, a wówczas w dniu jutrzejszym zobaczylibyśmy bezpośrednie ich starcie o wejście do finału drabinki przegranych. I pamiętajcie, "wspierajcie, a nie dołujcie. Bądźcie kibicami".

Źródło: Materiiały własne

Zobacz komentarze