Dziwny przypadek Markusa Wallstena. Pronax w tydzień z "psychicznie chorego" stał się członkiem zarządu

pronax Foto: DreamHack

Na pewno większość obserwatorów sceny CS:GO słyszała o ostatnich wydarzeniach z życia Markusa “pronaxa” Wallstena, założyciela organizacji GODSENT. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie i legenda szwedzkiego Cs-a powróciła do zarządu swojej organizacji. Niemniej cała sprawa wygląda bardzo dziwnie.

Były szwedzki zawodnik około tydzień temu alarmował o swoich poważnych problemach w mediach społecznościowych. Ba korzystał nawet z pomocy prawnika, bo jak twierdził, jego koledzy z GODSENT chcieli go zamknąć w szpitalu psychiatrycznym. - Potrzebuje pomocy w Malmo. Moi koledzy wymyślili na mój temat kłamstwa i chcą abym znów udał się do szpitala psychiatrycznego, pomocy - apelował wówczas Wallstena.

Takich wpisów było kilka, ale jakimś sposobem zniknęły one z portali społecznościowych. Dwa dni temu natomiast na wallu byłego gracza m.in. fnatic, pojawił się nowy wpis, który wywraca całą sytuację do góry nogami. pronax napisał, że powrócił do zarządu organizacji, nie pozostawiając ani słowa wyjaśnienia na temat wcześniejszych problemów i oskarżeń kolegów o niestabilny stan psychiczny.

W swoim stylu, czyli dolewając oliwy do ognia, do sprawy włączył się Duncan "Thorin" Shields. Wyraził on swoje zdumienie na temat włączenia do zarządu organizacji gościa, którego wcześniej ten sam zarząd uważał za "chorego psychicznie".

Powiedzieć, że ta sytuacja jest dziwna, to tak jakby nic nie powiedzieć. Wygląda jednak na to, że brudy zostały zamiecione pod dywan, a obie strony zawarły pewnego rodzaju ugodę. Niemniej GODSENT jako organizacja i potencjalny partner biznesowy, w ostatnim okresie bardzo mocno straciła pod względem wizerunku. Zresztą sam pronax również.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze