Oceniamy Polaków za pierwsze mecze. Świetny innocent, irracjonalne wycieczki snaxa

oskarish

Ze znacząco odmiennymi nastrojami kończyli inauguracyjną rundę DreamHack Open Atlanta zawodnicy Virtus.Pro i Illuminar Gaming. Dlatego ich oceny za pierwsze mecze też różnią się znacząco. Oto jak byśmy ocenili naszych rodaków.

Illuminar Gaming

innocent (5) - Takiego Pawła Mocka chcemy oglądać zawsze. Komentatorzy DreamHacka mówili, że jest gwiazdą zespołu i nie pomylili się. Innocent imponował spokojem i pozycjonowaniem na trainie. Trafiał też wszystko, co mógł trafić.

mono (3) - To nie był najlepszy mecz Michała. Nie wychodziły mu proste granaty, dwa razy za zero wpuścił rywali na bombsite zamknięty. Dołożył jednak kilka ważnych fragów, dlatego występ poprawny.

STOMP (3) - train to mapa snajperów, a trochę go nie było widać w pierwszym meczu. Niby wykręcił 14 fragów, ale niezauważalny występ zawodnika uchodzącego za obecnie najlepszego polskiego snajpera.

reatz (5) - Duet Pawłów zagrał w pierwszym meczu na piątkę. Dlatego również reatz zgarnia ocenę bardzo dobrą. Za ace z deagle można nawet nagiąć w kierunku 6, ale kilka błędów indywidualnych było,

oskarish (4) - Prowadzącego rozlicza się przede wszystkim ze stylu drużyny. Po stronie terro wyglądało to bardzo dobrze, a i sam Oskar strzlecko był w formie. Oby tak dalej.

Virtus.Pro

snatchie (3) - Cieszy powrót do dobrej formy z AWP, ale to tyle jeśli chodzi o pozytywy występu Michała z INTZ.

MICHU (4) - Najlepszy zawodnik Virtus.Pro w tym meczu. Mógł mieć akcję turnieju, gdyby udało mu się dokończyć clutch 1vs5.

Snax (2) - Ciężko wytłumaczyć jaki plan na ten mecz miał Snax. Za dużo misji indywidualnych, za mało regulowani tempa gry drużyny.

Vegi (3) - Co prawda miał najwięcej fragów ze swojego zespołu, ale nie zagrał nic nadzwyczajnego.

phr (2) - Poza oneshotem z dgl'a w domku na B, nie pamiętam żadnej fajnej akcji Tomka. Kilkakrotnie za łatwo dał się ograć na pistoletach rywali.

Zobacz komentarze