DreamHack Montreal: AGO z awansem do fazy pucharowej. Pechowy początek dla Team Kinguin

AGO Montreal Foto: AGO Esports

Turniej DreamHack Open Montreal pozostaje w cieniu rozgrywek FACEIT Major, ale bez wątpienia zapewni polskim kibicom więcej powodów do radości. AGO Esports wygrało dwa mecze i zapewniło sobie miejsce w fazie pucharowej. Team Kinguin miał pechowy początek zawodów, ale nadal pozostaje w grze.

Pierwszym przeciwnikiem z udziałem polskiej drużyny rozpoczął się wczoraj o 19:25. AGO Esports zmierzyło się z Imperial. Biało-czerwoni grali jak z nut po stronie antyterrorystów na mapie Train. Przeciwnicy dwoili się i troili, aby znaleźć lukę w ustawieniu obrońców, ale ich próby kończyły się niepowodzeniem. Do przerwy zdołali zdobyć zaledwie trzy rundy, a Polacy mieli naprawdę solidną zaliczkę przed drugą połową. Po zmianie stron Jastrzębie nie dały konkurentom żadnych szans. Brakujące cztery rundy szybko wpadły na ich konto. AGO Esports wygrało pierwszy mecz na kanadyjskim turnieju.

AGO Esports 16:3 Imperial (Train)

Godzinę później do rywalizacji przystąpili reprezentanci Team Kinguin. Ich przeciwnikiem było Red Reserve. Spotkanie zostało rozegrane na mapie Train. Pingwiny startowały po stronie terrorystów i początkowo nie mogły złapać rytmu. Dopiero po kilku rundach udało im się odpowiedzieć i skrócić dystans do rywali. Przed końcem pierwszej połowy stracili rozpęd, co wykorzystali Szwedzi. Do przerwy Red Reserve prowadziło 9:6. Po zmianie stron podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego całkowicie przejęli kontrolę nad przebiegiem spotkania. Udało im się wypracować wynik 12:9, a zwycięstwo było już na wyciągnięcie ręki. Wtedy nastąpił zryw ze strony szwedzkiej formacji, która dzięki sprawnym atakom zgromadziła na swoim koncie kilka bezcennych punktów. Reprezentanci Kinguin podejmowali jeszcze walkę, ale w ostatniej rundzie zostali całkowicie zdeklasowani, co ostatecznie pogrzebało im nadzieje na zwycięstwo.

Team Kinguin 14:16 Red Reserve (Train)

Po zwycięstwie z Imperial zawodnicy AGO Esports byli już o krok od fazy pucharowej. O awansie miał przesądzić pojedynek z Luminosity. Polacy rozpoczęli po stronie terrorystów na Dust 2 i od razu narzucili twarde warunki. Choć Brazylijczycy starali się odpowiadać, cały czas musieli gonić wynik. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 10:5 na korzyść polskiej formacji. Po przerwie biało-czerwoni wygrali „pistoletówke” oraz dwie kolejne rundy. Wtedy Lucas „LUCAS1” Teles i spółka podjęli jeszcze ostatnią próbę powrotu do spotkania, ale ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. AGO Esports zapisało na swoim koncie kolejne zwycięstwo i tym samym zapewniło sobie miejsce w fazie pucharowej DreamHack Open Montreal.

AGO Esports 16:11 Luminosity (Dust 2)

Zobacz komentarze