devils.one bez szans przeciwko FaZe w ESL Pro League!

devils.one
devils.one Foto: GG League

"Diabły" rozpoczęły dziś zmagania w grupie śmierci. FaZe jest od niedawna w fantastycznej formie i nic dziwnego, że pokonał devils.one 2:0.

Ekipa Wiktora "TaZa" Wojtasa rozpoczęła ciężką wędrówkę na Trainie gdzie wystartowała... po prostu słabo. Karol "rallen" Radowicz próbował wraz z kolegami przełamać się, co udało się po pięciu przegranych rundach z rzędu. "Diabły" starały się grać niestandardowo, np. zwodząc przeciwników w siódmej rundzie na inny bombsite, niż zmierzała bomba. Co z tego, skoro Olof "Olofmeister" Kajbjer pokonał Mikołaja "mouza" Karolewskiego w pojedynku 1 na 1, a następnie Håvard "rain" Nygaard przypomniał sobie swoje 20/0/0 w BLAST Pro Series Miami i równie genialnie strzelał na tej mapie. Norweg wykazał się również szczytem umiejętności, eliminując czterech Polaków w rundzie pistoletowej po zmianie stron. FaZe rozjechał devils.one na "Pociągach". Nasi reprezentanci nie mieli praktycznie żadnego pomysłu na grę.

Dust II wyglądał równie źle co Train. Drużyna Pawła "dychy" Dychy wystartowała fatalnie, lecz przełamała się za sprawą force'a, wygrała piątą rundę i zdobyła trzy punkty z rzędu. Wtedy to jednak FaZe przejął inicjatywę i nawet zaczęło w pewnym momencie mocno skracać pozycje po stronie antyterrorystów. Ostatnie dwa pojedynki wpadły na konto devils.one, które zakończyło pierwszą połowę wynikiem 5:10. Polacy obudzili się i rozstrzelali na pistoletówce, ale ekipa Nikoli "NiKo" Kovača szybko sprowadziła ich na ziemię pomimo słabszego wyposażenia. Od tego momentu do końca spotkania FaZe nie stracił ani jednego punktu.

devils.one 0:2 FaZe Clan (Train 4:16, Dust II 6:16)

Zobacz komentarze