Daniel „mertz” Mertz: Byliśmy przygotowani na najgorsze, ale turniej wypadł całkiem nieźle

mertz Foto: Twitter

Heroic pokonało Team Kinguin w wielkim finale Games Clash Masters. Po zakończeniu meczu Daniel „mertz” Mertz odpowiedział nam na kilka pytań.

Spodziewałeś się więcej po graczach Team Kinguin?

Wygraliśmy z Kinguin w fazie grupowej, więc byliśmy pewni siebie, podchodząc do finału. Oczywiście nasi przeciwnicy mieli dużą przewagę związaną ze wsparciem polskich kibiców. Graliśmy swoje, nie przecenialiśmy możliwości rywali. Wiedzieliśmy, że jeśli zagramy równie dobrze jak w grupach to na pewno będzie udany mecz.

Ciężko jest skupić się na grze, kiedy cała arena dopinguje przeciwników?

Po prostu nie można o tym myśleć. Problem nie polega na tym, że kibice są przeciwko nam. Bardziej chodzi o to, że wsparcie kibiców zapewnia przewagę naszym rywalom.

Byliście przygotowani na to, że Kinguin wybierze Traina?

Tak, spodziewaliśmy się tego. Zazwyczaj jesteśmy w stanie przewidzieć wybór przeciwników. Domyślaliśmy się jaką mapą wybierze Kinguin i byliśmy pewni tego, co chcemy na nich zagrać.

Jakie masz odczucia po opuszczeniu North?

Przede wszystkim jestem szczęśliwy, że znalazłem nowy dom. Spodziewałem się, że dłużej zagrzeje miejsce w North, ale to już przeszłość. Teraz jestem w Heroic. To kolejny krok naprzód w mojej karierze. Wszystko dobrze się skończyło. Czułem się wspaniale, kiedy wzniosłem trofeum. Z optymizmem patrzę w przyszłość.

Byłeś rozczarowany kiedy North wygrało DreamHacka bez ciebie?

Nie można nazwać tego rozczarowaniem. W North wciąż są osoby, z którymi lubię spędzać czas. Darzymy się sympatią. Byłem zadowolony, że moja była drużyna wciąż dobrze sobie radzi i odnosi sukcesy.

Gdzie będzie można was oglądać w najbliższej przyszłości?

Pojawimy się na cs_summit w Los Angeles. Dostaliśmy też zaproszenie na turniej TOYOTA Master Bangkok 2018. Później nasz terminarz staje się nieco zagmatwany. Musimy zastanowić się nad dalszymi planami.

Jak oceniasz organizację finałów Games Clash Masters?

Turniej wypadł całkiem nieźle. Na pewno był lepszy niż oczekiwałem. Byliśmy przygotowani na najgorsze, kiedy dotarliśmy na miejsce. Na pewno było kilka minusów. Przede wszystkim monitory powinny mieć odświeżanie na poziomie 240 herców, ale poza tym było w porządku. Komputery były dobre, mieliśmy prywatny pokój treningowy. Przydałby się też lepszy hotel, ale nie narzekamy.

Zobacz komentarze