x-kom AGO nie dało rady. Ekipa Dychy gra dalej!

x-kom AGO Foto: x-kom AGO

Sprout pokonało w pojedynku BO1 Jastrzębie, co sprawiło, że Polacy odpadli z pierwszych otwartych kwalifikacji do Minora.

Spotkanie zostało rozegrane na Mirage'u. Lepiej rozpoczęli podopieczni Miniroxa, którzy w pełnym składzie ukończyli dwie pierwsze rundy. Dalej jednak było już tylko gorzej. Cztery rundy z rzędu zdobyło Sprout. Co prawda, x-kom AGO walczyło i co jakiś czas nasi rodacy popisywali się świetnymi akcjami indywidualnymi, jak wtedy gdy F1Ku szalał z AWP na gali, ale to było za mało. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 10:5 dla niemieckiej organizacji.

Druga połowa to tak naprawdę zamknięcie meczu przez ekipę Dychy. W 18. rundzie Polacy podjęli jeszcze walkę, głównie dzięki świetnej akcji Grubego na rampie. Jednak w kolejnej potyczce Sidney nie obronił bomby przed Denisem na BS A, co było wodą na młyn dla Sprout. Co prawda, x-kom AGO skorzystało jeszcze z przerwy, po której wygrało dwie rundy, ale nawet to nie zaburzyło ekonomii ekipy Dychy. Od tego momentu oskar z faveNem pewnie prowadzili swoją ekipę do końcowego zwycięstwa, aby ostatecznie wygrać z wynikiem 16:8

Po stronie AGO grę na swoje barki wzięli zdecydowanie mhL oraz GruBy. Niezbyt dobrze radził sobie Sidney, a świetnej formy z poprzednich faz kwalifikacji nie utrzymał F1KU. W drużynie Sprout średnio spisywał się Dycha, ale mimo wszystko polski zawodnik może mieć powody do zadowolenia. To jego drużyna pozostaje w grze o Minora.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze