Czy Illuminar osiągnęło szczyt? O x-kom AGO jestem dziwnie spokojny...

Stec czy stac nas tylko na tyle

Nowy rok, nowe nadzieje. Wszyscy łudziliśmy się, że nagle coś się zmieni i wraz z fajerwerkami oraz sylwestrowym odliczaniem, obudzimy się w nowej rzeczywistości. Ale czy mieliśmy ku temu jakieś podstawy?

Po prawie trzech tygodniach boleśnie zostaliśmy sprowadzeni na ziemię. Okazało się, że maksymalnie stać nasze zespoły na grę w zamkniętych kwalifikacjach, ale trudno mieć do nich pretensje. Nikt nie obiecywał, że nagle wejdziemy na wyższym poziom. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to co widzieliśmy w tym roku, jest dokładnie tym na co stać rodzime teamy, może z jednym wyjątkiem.

Oczywiście tym rodzynkiem jest AVEZ, które wcale nie gra jakiegoś rewelacyjnego Counter Strike'a. MOLSI i jego koledzy pokazują dokładnie tyle, na ile ich stać i wykorzystują szanse, które im się przydarzają. Prosta rzecz, dzięki której dwukrotnie zaszli dalej niż wszyscy się spodziewali. Jednak wszyscy widzieliśmy co się stało, gdy trafili na naprawdę solidny zespół jakim jest Heroic. Deklasacja to łagodne określenie na to, co się działo. Jednak trzeba postawić sprawę jasno, Ośmiornice zaszły tam, gdzie reszta nie dała rady, ale na więcej zabrakło jakości.

O ile określenie "gry na miarę potencjału" może być komplementem dla AVEZ, to w odniesieniu do Illuminar Gaming niekoniecznie. Ekipa innocenta jest według wielu jedną z dwóch ekip, które najlepiej rokują w 2020 roku. Też tak uważałem, do czasu. Za nami seria nieudanych kwalifikacji, w których zespół Adriana "IMD" Piepera nie spełnił nadziei kibiców. Przed świętami również wyniki w obu DreamHackach Open nie były tym, na co wszyscy liczyliśmy. Nic dziwnego, że coraz więcej osób zaczyna się zastanawiać czy Illuminar nie osiągnęło już swojego peaku. Według mnie, to kolejny zespół, który pokazał nie mniej, i nie więcej niż to, na co ich obecnie stać. Jeżeli chcą więcej, uważam, że powinni przeprowadzić jakieś zmiany. Niekoniecznie personalne, może warto coś pokombinować wewnątrz zespołu. W innym wypadku może być trudno przeskoczyć tę niewidzialną ścianę, z którą od kilku tygodni wydaje się walczyć skład Illuminar.

Jest jeszcze x-kom AGO. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że będą się tak szybko rozwijać. Wiadomo, jest to zespół który będzie jeszcze miewał wahania formy, w końcu mamy do czynienia z młodą ekipą. Jednak jestem dziwnie spokojny, że już niedługo zobaczymy ich w TOP30 rankingu HLTV. Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Na ten moment grają dokładnie to, co potrafią, ale porównaniu do wcześniej omawianych ekip stać ich na jeszcze więcej i są na fali wznoszącej. Każdy entuzjasta statystyk wie, że nie liczy się aktualny stan, a trend - a ten wyraźnie przemawia na korzyść x-kom AGO. Mam wrażenie, że jak byśmy spojrzeli na plan rozwoju tej ekipy, to zgodnie z nim Furlan i spółka są dokładnie w tym miejscu, w którym mieli być.

Kwalifikacje pokazały słabość naszej sceny. Dwa, jeszcze do niedawna, czołowe składy uległy rozpadowi, a pozostałe ekipy nie są jeszcze na poziomie pozwalającym dołączyć do światowej czołówki. Co prawda, jest małe światełko w tunelu, ale na razie odczucia kibiców idealnie oddaje mem z CJem z GTA San Andreas: "Ah shit, here we go again". A za niecałe dwa tygodnie kwalifikacje do Majora w Rio...

Zobacz komentarze