Co czeka ARCY bez „dychy"?

Arcy Foto: Materiały prasowe

Święty Mikołaj w tym roku nie był łaskawy dla ARCY to właśnie w „Mikołajki” światło dzienne ujrzała informacja o tym, że znany polski zawodnik Paweł „dycha” Dycha oficjalnie opuszcza szeregi ekipy „TaZa”. Dla wielu kibiców była to zaskakująca informacja, ponieważ „dycha” był jednym z przodujących zawodników, a sama drużyna nie mogła narzekać na kryzys. Jedynym problemem, który zaistniał w ostatnim czasie, był fakt, że gracze rozstali się ze swoją dotychczasową organizacją.

Niepodważalnym faktem jest, że „dycha” był motorem napędowym w Aristocracy. Wskazywały na to indywidualne statystyki zawodnika z ostatnich 3 miesięcy, rating na poziomie 1.20 robi wrażenie, ale teraz trzeba zadać sobie pytanie: czy ów motor napędowy rzeczywiście był rozwiązaniem problemów Aristocracy (a wcześniej devils.one) od czasu, gdy Paweł „reatz” Jańczak został posadzony na ławce rezerwowych?

Jedni powiedzą, że przecież tak. Świetne statystyki, fenomenalna gra, czego oczekiwać więcej?Ja jednak chciałbym zwrócić uwagę na drużynowe wyniki Aristocracy i devils.one. Gdy przeglądamy wszystkie LAN-owe występy za czasów, gdy „TaZ” i jego koledzy występowali we wcześniej wymienionych organizacjach dochodzimy do jednego wniosku — brak dużego sukcesu, który byłby w stanie pomóc drużynie przebić się wyżej.

Za udane możemy uznać takie turnieje jak GamesClash Masters 2019 gdzie Aristocracy zajęło miejsce 3-4, podobnie jak na DreamHack Open Summer. Zwycięstwo na wiosennych finałach ESL Mistrzostw Polski czy w Lotto Pucharze Zdobywców Pucharów na pewno cieszą, ale to nadal nie jest coś, co pozwoliłoby się przebić wyżej i zaistnieć wśród zespołów tier 1.

„Dycha” w swoim oświadczeniu napisał, że chce rozwijać się jako zawodnik. Czyżby formuła składu ARCY najzwyczajniej w świecie się wyczerpała? Razem z Pawłem najwyraźniej tak. Teraz zawodnicy będą musieli znaleźć kogoś nowego. Kto to może być?

Razem z odejściem „dychy” dowiedzieliśmy się, że w kwalifikacjach do WESG 2019 w barwach ARCY wystąpi nie kto inny jak Filip „NEO” Kubski. Ta informacja wywołała niemałe poruszenie i pytania pokroju „A co gdyby tak na stałe?”. Duet Wojtas i Kubski, który swego czasu występował razem w Virtus.pro ponownie na jednym serwerze i to w oficjalnym spotkaniu to nie lada gratka dla fanów. ”NEO” po przygodzie w FaZe Clan od pewnego czasu nie występuje profesjonalnie w żadnej drużynie, więc na pewno jest głodny gry i gdyby dobrze dostosować role na serwerze to mogłoby zadziałać.

Co jeżeli nie Filip? Od razu na myśl przychodzi nam dwóch innych ex-Virtusów. Paweł „byali” Bieliński oraz Jarosław „pashaBiceps” Jarząbkowski. Stety, niestety szybko znikają oni z listy ewentualnych wzmocnień ARCY. Pasha Gaming School to najpewniej aktualnie priorytet Jarka, a „byali” zapowiadał, że nie ma zamiaru występować ponownie pod jedną banderą z „TaZem”.

Pośród innych wolnych agentów warto zwrócić uwagę na trójkę — Krzysztofa „stark” Lewandrowskiego, Olka „hades” Miśkiewicza i Tomasza „ToM223” Richtera. Ten pierwszy już od długiego czasu nie występował w żadnej organizacji, aczkolwiek co jakiś czas prezentuje swoje umiejętności w różnych mixach. Było cats, jest 2115 może przyjdzie pora na ARCY? Umiejętności na pewno „starkowi” nie brakuje, ale czy byłby to odpowiedni zawodnik na miejsce „dychy”? Na takie pytanie musieliby sobie odpowiedzieć aktualnie gracze ARCY.

„hades” to zawodnik młody i na pewno bardzo perspektywiczny. Za sobą ma kilka przygód w różnych drużynach takich jak Invizy Esport, piratesports, AVEZ czy testy w x-kom AGO. Niejednokrotnie Aleksander udowadniał swoje nieprzeciętne umiejętności w owych formacjach, ale gdyby dołączył do ARCY mógłby pojawić się problem, kto miałby być pierwszym snajperem w drużynie? Jak wiemy aktualnie tę funkcję pełni „MINISE” i wątpliwe jest, że Jeziak byłby w stanie porzucić swoją broń dla nowego nabytku.

Na koniec zostawiamy najmniej pewnego zawodnika, jakim jest „ToM223”. Tomek zasłynął grą w PRIDE. Jednak było to ponad rok temu i od tamtego czasu zaliczył on tylko krótki pobyt w Actina PACT. Czy byłby w stanie wskoczyć w buty „dychy” i zacząć strzelać na najwyższym poziomie, który pozwoliłby ARCY przebić się wyżej?

Odejście „dychy” na pewno sporo namieszało na scenie i sytuacja zrobiła się niezwykle ciekawa. Teraz, pozostaje nam tylko czekać na informację kto zastąpi świetnego riflera w zespole ARCY. Równie ciekawi jesteśmy dalszej przyszłości „dychy” i na pewno warto śledzić karierę tego gracza!

Zobacz komentarze