Wielkie pieniądze, wielkie nadzieje, wielka porażka. Cloud9 zamknie projekt CS-a?

Cloud9 Foto: Materiały prasowe

Miały być wielkie sukcesy, a wygląda na to, że projekt Cloud9 zakończy się spektakularną porażką. Jak donosi neL z 1pv.fr, organizacja spod znaku chmurki zdecydowała się zakończyć inwestowanie w drużynę CS-a.

Dla Cloud9 pieniądze nie są problemem

We wrześniu 2020 roku zapowiadano wielki powrót Cloud9 na kanterowe salony. Głównym menadżerem drużyny został Henry "HenryG" Green, jeden z najpopularniejszych ekspertów na scenie CS:GO. To miało być nowe otwarcie, drużyna gwiazd, która postawi się takim hegemonom jak Astralis czy Natus Vincere. Henry zaufał Alexowi "ALEX" McMeekinowi, choć ja byłem sceptyczny i wręczył mu opaskę kapitana. Wkrótce później do zespołu dołączyli Özgür "woxic" Eker, William "mezii" Merriman, Ricky "floppy" Kemery i Patrick "es3tag" Hansen.

Szybko jednak okazało się, że piękny domek zbudowany jest z kartonu. Utrata trenera Aleksandara "kassada" Trifunovicia, a następnie tureckiego snajpera, którego zastąpił Erick "Xeppaa" Bach, były gwoździami do trumny. A ten największy nazywał się brak awansu na IEM Katowice 2021.

Cloud9 miało przebyłyski, ale raczej były to pojedyncze, sporadycznie promienie słońca. Jak informuje neL, wszystko to skończy się solidną chmurą deszczu. Ponoć wszyscy gracze zostali przesunięci na ławkę. To nie musi oznaczać jednak definitywnego rozstania z kanterem, bo według Ryana z rushbmedia, C9 może powrócić do CS-a po COVID-19.

Amerykańska scena CS-a umiera. Lola dawno umarła.

Skład Cloud9:

  • Alex "⁠ALEX⁠" McMeekin
  • William "⁠mezii⁠" Merriman
  • Patrick "es3tag" Hansen
  • Ricky "⁠floppy⁠" Kemery
  • Erick "Xeppaa" Bach

Najbardziej przerażające jest to, że ten skład budowany był za grube pieniądze, a kończy się po niespełna pół roku. Jak donoszą głosy zza oceanu, większość graczy C9 rozważa przenosiny na Valoranta.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze