Chomczyk: devils.one nie ma nic do stracenia

devils.one Foto: GG League

Dziś jest ta noc - zwykł mawiać przed swoimi morderstwami tytułowy bohater serialu Dexter. Tę samą kwestię mogliby powtórzyć gracze devils.one. Po czteromiesięcznych przygotowaniach, we wtorkowy wieczór zainaugurują rozgrywki ESL Pro League. W jakiej formie zobaczymy Diabły?

ESL Pro League to esportowa Liga Mistrzów. Grają tam najlepsi zawodnicy na świcie, top of the top. crème de la crème. Cieszy na pewno fakt, że w tym gronie cały czas mamy tam przynajmniej jednego reprezentanta. Głęboko wierzę, że devils.one zaprezentuje się nieco lepiej niż AGO Esports, które przecież zajęło ostatnie miejsce w 8. sezonie EPL.

Tak naprawdę, to TaZ i spółka nie mają absolutnie czego się obawiać. Po pierwsze, są najniżej sklasyfikowanym zespołem w rankingu HLTV z grupy B, więc teoretycznie atakują z pozycji underdoga. Po drugie Mariusz "Loord" Cybulski nie musi się lękać o tremę debiutantów, bo w składzie ma tylko jednego takiego człowieka - dychę. Pozostali mają już na swoim koncie występy w EPL. Co prawda było to 2 lata temu, niemniej dla TaZa, mouza, rallena i minise'e, granie w studio ESL przed kamerami, to jak mycie zębów.

Wracając jednak do dychy. Sam sceptycznie podchodziłem do jego zakontraktowania w miejsce reatza, bo nie wierzyłem w zmianę tego chłopaka. Okazało się, że tak jak większość, byłem w dużym błędzie. dycha z miejsca stał się ważną postacią Diabłów, a indywidualnie pokazał, że jest już na najwyższym światowym poziomie. Z resztą niedowiarkowie tacy jak ja, dostali najlepszy możliwy dowód podczas eliminacji GG League w Warszawie, gdzie Paweł był jednym z najlepszych zawodników całego turnieju.

Czy devils.one stać na awans z grupy ESL Pro League? Myślę, że tak. Z uwagę śledzę projekt budowany przez Wiktora i wydaje mi się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Nie wiem czy FaZe, które ostatnio wygrało BLAST Pro Series w Miami, jest do przeskoczenia, ale NiP i Heroic jak najbardziej. Może jestem przesadnym optymista, ale widzę devils.one na drugim miejscu w grupie B.

W kinowym hicie Davida Frankel'a "Diabeł ubiera się u Prady", początkująca dziennikarka wkracza w świat mody. Wykorzystując analogię filmową, Devils.one ma łatwiejsze zadanie. Oni już są obecni w wielkim esportowym świecie, ale ten turniej może być ich drabiną na szczyt.

Zobacz komentarze