BLAST Pro Series: Astralis na czele stawki. MIBR nad przepaścią

Astralis Foto: Adela Sznajder / ESL

Zakończono pierwszy dzień zmagań w ramach BLAST Pro Series Sao Paulo. Najlepiej sprawowali się zawodnicy Astralis, którzy zachowali czyste konto. MIBR był całkowicie nieskuteczny. Pozostałe ekipy zanotowały mieszane rezultaty.

Zwycięzcy IEM Katowice Major są bez wątpienia murowanymi faworytami do wygrania brazylijskiego turnieju. Duńczycy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania. Warto jednak zwrócić uwagę, że absolutnie nie były to jednostronne spotkania. Podopieczni Danny’ego „zonica” Sørensena napotkali zaciekły opór i walczyli do końca regulaminowego czasu gry. Finalnie udało im się wygrać oba mecze.

Astralis 16:13 Team Liquid (Dust II)

Astralis 16:14 ENCE (Dust II)

Wydawało się, że reprezentanci MIBR wykorzystają doping lokalnej publiczności i będą w stanie zagrozić zawodnikom Astralis. Podczas pierwszego dnia rozgrywek Brazylijczycy zawiedli na całej linii. Po dwóch spotkaniach pozostają z zerowym dorobkiem punktowym. Perspektywa awansu do dalszej części zawodów znacznie się oddaliła.

MIBR 9:16 ENCE (Train)

MIBR 11:16 FaZe (Nuke)

Największe wahania formy mieli gracze występujący pod banderą NiP. W pierwszym meczu gładko pokonali Team Liquid, ale później zostali zdeklasowani przez Team Liquid.

NiP 16:7 FaZe (Mirage)

NiP 3:16 Team Liquid (Overpass)

W sobotę uczestnicy stoczą decydujące pojedynki. Najpierw odbędą się trzy kolejki fazy zasadniczej. Następnie zaplanowano pokazowe starcie jeden na jednego. Późnym wieczorem dwie najskuteczniejsze formacje przystąpią do rywalizacji w wielkim finale.

Harmonogram drugiego dnia rozgrywek:

17:00 – ENCE vs NiP – Nuke

17:00 – Team Liquid vs FaZe Clan – Cache

17:00 – Astralis vs MIBR – Overpass

18:20 – MIBR vs Team Liquid – Dust II

18:20 – ENCE vs FaZe Clan – Nuke

18:20 – Astralis vs NiP – Dust II

19:40 – ENCE vs Team Liquid – Overpass

19:40 – MIBR vs NiP – Train

19:40 – Astralis vs FaZe Clan – Dust II

21:00 – seria pojedynków jeden na jednego

22:00 – wielki finał

Zobacz komentarze