Będzie kolejny pojedynek Virtus.pro kontra Team Kinguin

TaZ pasha Foto: Virtus.pro

Team Kinguin pokonał Sprout w ćwierćfinale rozgrywek ESEA MDL. Kolejnym przeciwnikiem „Pingwinów” będzie Virtus.pro. Tylko jedna polska formacja przejdzie do dalszej części turnieju.

Team Kinguin 2:0 Sprout

Nuke 16:14

Team Kinguin przeważał w początkowej fazie spotkania. Polacy sprawnie doprowadzili do wyniku 7:2. Przeciwnicy w końcu postawili opór i jeszcze przed przerwą odrobili straty. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 8:7 na korzyść drużyny Karola „rallena” Rodowicza.

Po zmianie stron biało-czerwoni sukcesywnie powiększali swój dorobek punktowy. Przy stanie 14:11 napotkali drobne problemy z wykończeniem. Niemiecko-duńska formacja zdołała przejąć inicjatywę, lecz był to tylko chwilowy przebłysk. Podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego szybko wrócili na właściwe tory i zdobyli pierwszy punkt w serii.

Dust II 16:12

Od pierwszych minut rywalizacja była bardzo wyrównana. Reprezentanci Sprout wygrali „pistoletówkę”, ale już w kolejnym starciu stracili kontrolę na rzecz rywali. Polacy długo nie utrzymali się u steru. Po trzech udanych rundach musieli uznać wyższość przeciwników. Ci z kolei zdobyli cztery punkty i wyczerpali swój limit możliwości. Przed przerwą obie drużyny jeszcze raz wymieniły się na prowadzeniu.

Po zmianie stron Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka byli już wyraźnie lepsi. Mieli tylko jedną chwilę słabości, kiedy dali konkurentom dojść do słowa, ale szybko naprawili swój błąd i doprowadzili spotkanie do końca.

Team Kinguin awansował do półfinału, w którym stanie w szranki z Virtus.pro. W ubiegłym tygodniu obie ekipy stoczyły bezpośredni pojedynek. Wówczas zwyciężyły „Pingwiny”. Tym razem spotkanie odbędzie się w formacie BO3, więc wynik będzie bardziej miarodajny.

14 listopada, godz. 21:00 – Virtus.pro vs Team Kinguin – BO3

Nowy odcinek Misji Esport pokażemy w najbliższy czwartek o godzinie 17:30. Transmisja będzie dostępna na stronie Esportmanii, naszych profilach na Facebooku, Twitchu i YouTube oraz na stronie głównej Onetu.

Zobacz komentarze